piątek, 30 listopada 2012

Paczuszka i recenzje :)


Witajcie!

Dzień rozpoczął się dla mnie bardzo miło, bo od wyśmienitej przesyłki od marki Flos Lek :)

Wiedziałam, co mi przyjdzie, gdyż nagrodę sama wybierałam według własnych preferencji, ale nie spodziewałam się, że dostanę ją tak szybko :) Aj...  cudowne kosmetyki :) Dobrze, już wystarczy chwalenia się.




ALTER MEDICA ALOE VERA ŻEL


Przeznaczony jest do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, również wrażliwej. Zawiera naturalne składniki aktywne: wyciąg z aloesu, d-panthenol, allantoinę, glicerynę. Łagodzi stany zapalne podrażnienia skóry wywołane czynnikami zewnętrznymi i wewnętrznymi. Wykazuje właściwości nawilżające, ściągające oraz regenerujące. Bezwonny, hipoalergiczny, szybko się wchłania, nie natłuszcza skóry.

Działanie:

- pielęgnuje, odżywia i wygładza
-łagodzi stany zapalne skóry (wysypki, zaczerwienienia)
- niweluje podrażnienia m.in. na skutek golenia, depilacji
- przywraca naturalny proces odnowy naskórka
- przyjemnie chłodzi oraz niweluje uczucie pieczenia i świądu po ukąszeniu owadów
- łagodzi skutki działania detergentów oraz czynników atmosferycznych
- wspomaga regenerację tkanki skórnej (drobne uszkodzenia skóry, otarcia)
- doskonały po opalaniu, łagodzi skutki oparzeń słonecznych i termicznych.   

  

Moja opinia: Mam go już długi czas. Używałam go już latem, kiedy zdarzało się, że moją skórę podrażniło słońce. Świetnie radzi sobie z podrażnioną skórą, szybko ją regenerując. Konsystencja preparatu jest żelowa, łatwo się rozprowadza, szybko wchłania się w skórę. Po aplikacji odczuwam przyjemne chłodzenie. Skutecznie łagodzi stany po ukąszeniach owadów, a także zaczerwienioną skórę. Skóra po aplikacji preparatu jest nawilżona, odżywiona oraz gładka. Żel jest bardzo wydajny. Nie był testowany na zwierzętach. Tuba - bardzo poręczna - zawiera 150ml. Zapłaciłam za niego ok. 12 zł. Warto go mieć, ponieważ szybko radzi sobie ze wszelkimi podrażnieniami.


ESSENCE COLOUR ARTS EYE BASE 
(transparentna baza utrwalająca makijaż oczu)



Moja opinia: Jak sama nazwa wskazuje, za zadanie ma utrwalanie makijażu oczu. Baza jest przeźroczysta. Łatwo nakłada się na powieki, szybko wysycha na skórze. Nie roluje się. Dzięki niej można wydobyć głębię wspaniałych kolorów cieni do powiek. Faktycznie utrwala na bardzo długi czas makijaż. Kosmetyk jest wydajny. Do rozprowadzenia na powiece potrzebna jest niewielka ilość bazy. Jej pojemność to 7,3 ml, a cena oscyluje w granicach 7-8 zł. Polecam, produkt jest lekki i przydatny.


Używałyście już tych produktów? 
Może miałyście któreś kosmetyki  Flos Lek? 


Miłego wieczoru :)





środa, 28 listopada 2012

Recenzje / Eveline + Wibo/ I co z tego wyszło?


Witam Was wieczorowa porą :)


 Dzisiaj będzie krótko, zwięźle i na temat... Na temat kosmetyków kolorowych kilka słów. Będzie coś dla mnie fajnego i kosmetyk, który mnie rozczarował... Zapraszam do lektury ;)



EVELINE IDEAL COVER LUXURY DEFINITION 
(luksusowy kryjący podkład nawilżająco - wygładzający) 

Jest to podkład nowej generacji, który doskonale kryje wszelkie niedoskonałości cery, nadając jej świeży, promienny wygląd na długi czas, jednocześnie nawilżając. Preparat perfekcyjnie stapia się ze skórą, nie dając efektu maski, co jest charakterystyczne dla podkładów kryjących. Przeznaczony jest do wszystkich rodzajów cery.



Moja opinia: Podkład mam w kolorze beżowym, nr. 26. Produkt zawiera pompkę, dzięki temu wydobycie kosmetyku z wewnątrz opakowania nie sprawia trudności. Podkład ma delikatną konsystencję, mimo tego, że intensywnie kryje. Początkowo, kiedy rozprowadzam go na skórze, sprawia wrażenie oleistego. Efekt ten szybko zanika na skórze i pozostaje ona idealnie gładka, dobrze nawilżona oraz matowa. Kosmetyk nie powoduje u mnie przetłuszczania skóry. Świetnie daje radę z maskowaniem wszelkich niedoskonałości skóry, przy czym wygląda naprawdę naturalnie. Rozprowadza się równomiernie i nie tworzy efektu maski. Na skórze z powodzeniem mam go cały dzień. Jest idealny na tą porę roku. Mam wrażenie, że poniekąd chroni moją skórę przed wysuszaniem.



WIBO EXTREME LASHES VOLUME MASCARA
( pogrubiająca maskara do rzęs)


Co o niej pisze producent?

 " Jeśli szukasz długotrwałego efektu wydłużonych i pogrubionych rzęs bez efektu rozmazywania to znajdziesz wszystkie te cechy w maskarze Extreme Lashes. Produkt posiada szczoteczkę z tworzywa sztucznego z odpowiednio dobranym włosiem i kształtem szczoteczki zapewniają równomierne rozdzielenie tuszu na rzęsach."
  
"Ekspresowe pogrubienie i wydłużenie rzęs. Idealnie stylizuje rzęsy nie sklejając ich. Super trwałość przez cały dzień."





Moja opinia: Chciałam go wypróbować, ponieważ bardzo spodobał mi się tusz Wibo Growing Lashes, a że była promocja w Rossmannie to nie ryzykowałam wiele. Fajne, różowe opakowanie zwraca uwagę. Szczoteczka, jak wiać na załączony zdjęciu ma niezły kształt, który nie utrudnia nakładania maskary na rzęsy. 

Mogę zgodzić się z tym, że tusz pogrubia rzęsy i je w miarę ładnie rozdziela. Niestety trwałość całodniowa, jaką obiecuje producent, jest wątpliwa. Nawet pół dnia nie minęło a  z moich rzęs tusz zaczął się osypywać i lądował pod oczami. Pierwsze zdjęcie przedstawia moje rzęsy zaraz po umalowaniu.


Początkowy efekt nie zrobił na mnie wrażenia "wow" ale byłam zadowolona, osiągając taki, nie inny efekt na rzęsach. Maskara jest lekka, nie obciąża włoków. Ale jakie było moje zdziwienie, kiedy spojrzałam w lustro, a moje rzęsy...  zresztą same zobaczcie.


... opadły, maskara się pokruszyła, jak wcześniej wspominałam. Po jakim czasie tak wyglądały moje rzęsy? Otóż po 3-4 godzinach! 
Maskara jest bardzo nietrwała. Będę jeszcze próbowała się nią malować, ale sądzę, że cudów nie będzie. 




Macie jakieś doświadczenia z tymi kosmetykami?




wtorek, 27 listopada 2012

Zakupy Rossmann + Biedronka / Wygrana


Cześć! 
Pokażę Wam moje wczorajsze zakupy, które do mnie dotarły, choć nie wychodziłam z domu ;) Masełka z Biedronki, tak jak wczoraj wspominałam za 8,99 zł oraz małe co nieco z Rossmanna - lakier do paznokci Rimmel, pomadka Kate oraz maskara Wibo. 
Na recenzje produktów zapraszam niedługo, kiedy tylko zdołam przetestować nowości.




A ten zestawik, wygrany w rozdaniu, dostałam przed chwilą od Marty , dziękuję :)





Miłego dnia :)



poniedziałek, 26 listopada 2012

Mineralnie - Rimmel i L'Oreal



Przybywam do Was po raz drugi dzisiaj :) Jestem nadal chora i nie mogę spędzać dużo czasu przy komputerze ale kilka podejść i powstał post :) Przygotowałam więc recenzje dwóch kosmetyków mineralnych - pudru oraz eyelinera. Na makijaże trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, bo nie będę Was straszyła :D Zresztą już dawno się nie malowałam :)


RIMMEL LASTING FINISH MINERALS 

Loose Powder Foundation



Puder ze specjalną formułą minerałów, odbijający światło i zapewniający nieskazitelny, naturalny wygląd. Zapewnia świetne wykończenie do 12 godzin. Minerały dbają o dobrą kondycję skóry.






Kilka słów ode mnie: Odcień, który widoczny jest na zdjęciach to Classic Beige 201. 

Skusiłam się na niego dosyć dawno, chyba z ciekawości. Chciałam zobaczyć jaka będzie różnica pomiędzy zwykłym pudrem a kosmetykiem mineralnym. Zużyłam, jeśli dobrze pamiętam 2 opakowania. Jedno praktycznie całe jeszcze mi pozostało i całkowicie o nim zapomniałam. 
Jestem raczej wierna pudrom w kamieniu i do takich mam największy sentyment. 

Co sądzę o produkcie Rimmela... Całkiem przeciętny kosmetyk, zamknięty w pudełeczku, dostępny w wersji sypkiej. Zawiera rozświetlające drobinki, które nadają skórze blasku. Najładniej wygląda na skórze pozbawionej wszelkich niedoskonałości. Ma je niby tuszować, a nie do końca spełnia to zadanie. Na pewno naturalnie wygląda na twarzy, nie tworząc efektu maski. Puder nadaje się do każdego rodzaju skóry - tak podaje producent - niestety na mojej, partiami suchej skórze, podkreśla skórki, co nie wygląda dobrze. Jeśli chodzi o nakładanie to to rozprowadza się zwyczajnie, bez problemowo i na pewno nie polecam pędzelka dołączonego do zestawu. Nie zapycha porów, nie podrażnia, nie ma zapachu. Jest wydajny. Dostępny jest w 5 odcieniach. Mnie akurat idealnie przypasował kolor beżowy. 

Polecam go dziewczynom, które mają skórę normalną, mieszaną ze skłonnością do przetłuszczania, bądź tłustą.




L'OREAL KHOL MINERALS
Minerals Powder Liner

Khol mineralny składający się w 95% z naturalnych składników. Dodatkowo wzbogacony o witaminę E i aloes, przez co jest jeszcze bardziej delikatny dla wrażliwej skóry oczu. Producent zapewnia ponadto łatwą aplikację i intensywne kolory.






Moja opinia: Kupiłam go w kolorze uniwersalnym, czyli czarnym. Opakowanie jak widzicie jest po przejściach i mi lekko pękło, ale poza tym lot dla kosmetyku nie okazał się śmiertelny ;) Liner ma fajny pędzelek - skośny, którym łatwo nakłada się kosmetyk. Co mi nie pasuje w opakowaniu? Fakt, że pędzelek nie jest zdejmowany i trzeba go odkręcać ze słoiczka wraz z okrągłym wieczkiem. Dlatego niewygodnie się go trzyma. Tak, to do końca nie zostało przemyślane... 
Produkt może się osypywać podczas nakładania. Podoba mi się jednak kreska, jaką nim mogę namalować - jest precyzyjna i ładnie ją mogę rozetrzeć, by wyglądała naturalnie. Można szybko wyczarować z jego pomocą makijaż przydymionego oka ;)
Khol ma w sobie rozświetlające drobinki, co aż dziwne, nie przeszkadza mi, a nawet mi się podoba. Nie mogę narzekać na jego trwałość, ponieważ nałożony rano, utrzymuje się cały dzień. Poza tym jest niesamowicie wydajny. 
Polecam, jeśli zależy Wam na podkreśleniu spojrzenia i ładnym wycieniowaniu oczu.



Miłego wieczoru! :)





I znowu promocja na kosmetyki :)


 Witam Was w słoneczny poniedziałek :)

Przychodzę do Was z kolejną informacją promocyj:) Może to nie minus 40% na kosmetyki, tak jak w Rossmannie,  jednak uważam, że  promocja warta jest uwagi :)
Wszystkie masła do ciała Bielenda dostaniecie w cenie 8,99 za sztukę w Biedronce :) Żebyście miały porównanie cenowe-  w Rossmannie kupimy je za 15,39


 
Możemy wybrać spośród zapachów: awokado, czarna oliwka, orzech i bursztyn, bawełna, olejek arganowy. 
   
Jeśli lubicie kosmetyki Bielendy, tak jak ja, warto skorzystać z tej promocji :)

Co Wy na to? 



sobota, 24 listopada 2012

Dream Touch Blush - Maybelline


Witajcie!

Dzisiaj będzie post na szybkości, bo jestem chora i zaraz wracam do łóżka. Przygotowałam recenzję Dream Touch Blush Maybelline

  Róż Dream Touch przeznaczony jest dla kobiet, które oczekują świeżego wykończenia makijażu z efektem naturalnego rumieńca. Lekka oraz delikatna konsystencja kremowej pianki gwarantuje doskonałe dopasowanie różu do skóry. 






Moja opinia: Mam odcień 04. Róż ma delikatną, kremową konsystencję. Zawiera rozświetlające drobinki, które nadają skórze promiennego wyglądu. Kosmetyk, jak widzicie, znajduje się w niewielkim odkręcanym  słoiczku. Dla mnie aplikacja jest mniej korzystna, niż w przypadku różu w kamieniu, ponieważ musimy sięgać po niego palcem lub patyczkiem. Rozprowadza się na skórze lekko i dobrze, pozostawiając naturalny rumieniec. To właśnie jest jego atutem - całkowicie naturalny wygląd. Więc jeśli zależy Wam na uzyskaniu takiego efektu, polecam. Kolor jest ładny. Do wyboru mamy kilka odcieni. Zapach różu jak dla mnie jest neutralny. Kosmetyk ładnie wygląda na twarzy, tworząc całość makijażu z innymi kosmetykami. Jeśli chodzi o trwałość kosmetyku to nie jest zła. Utrzymuje się przez kilka godzin na mojej twarzy. U osób z tłustą cerą może nadmiernie się świecić i szybko znikać. Potrzeba niewiele kosmetyku do rozprowadzenia na policzkach, dzięki temu róż jest wydajny.
Róż jest dość fajny, jednak minus daję mu za nieprzystępne opakowanie, które utrudnia aplikację.


Macie swoją opinię na temat tego różu?



piątek, 23 listopada 2012

Dermokosmetyki Elancyl


 Witajcie! 
 
Dziś przedstawiam Wam dermokosmetyki marki Elancyl. Część z Was pewnie je zna. Dostępne są one wyłącznie w aptekach. 

Dzięki firmie Elancyl miałam okazję przetestowania dwóch produktów, które dostałam w ramach wygranego konkursu :) Z racji sentymentu do produktów tej marki, pokażę Wam wszystkie produkty Elancyl, jakie mam obecnie na stanie w domu :)



TONIZUJĄCY OLEJEK POD PRYSZNIC
 /HUILE DE DOUCHE TONIFIANTE /

Tonizujący olejek pod prysznic Elancyl, bogaty w naturalne olejki roślinne, dzięki formule niezawierającej mydła delikatnie oczyszcza suchą i wrażliwą skórę.
W kontakcie z wodą konsystencja olejku zmienia się w lekką piankę, która nawilża, wygładza i pozostawia skórę aksamitną w dotyku. Naturalny wyciąg z bluszczu tonizuje skórę i pomaga jej odzyskać naturalny poziom nawilżenia. Skóra pozostaje oczyszczona, nawilżona i jedwabista. Delikatnie perfumowany.
  
Pojemność 200 ml 



Moja opinia: Olejek wyróżnia się stylowym opakowaniem, które jest przeźroczyste, dzięki czemu możemy kontrolować poziom kosmetyku, które ma lekko zielonkawe zabarwienie. Jego zapach jest intensywny i orzeźwiający. Na mnie działa dodatkowo relaksująco. Wieczko jest zamykane na zatrzask, dzięki czemu szybko możemy otworzyć i zamknąć kosmetyk. Wystarczy naprawdę niewielka ilość, by nanieść olejek na całą skórę, przy czym kosmetyk intensywnie się pieni. Skóra po olejku jest gładka, miękka i mocno odżywiona. Na długo pozostaje także nawilżona oraz pachnąca. Świetnie sprawdza się , gdy mamy przesuszoną skórę. Idealnie nadaje się do stosowania na zimę, jak i na lato dzięki swym właściwościom nawilżającym. Używam już 2 opakowania olejku i muszę przyznać, że bardzo go polubiłam. Jest świetnym kosmetykiem, który odpowiada na potrzeby mojej skóry. Opakowanie, które zawiera 200 ml wystarcza na długi czas, dzięki temu, że potrzebujemy niewielkiej ilości kosmetyku, by oczyścić swoją skórę.


TONIZUJĄCY ŻEL POD PRYSZNIC
/ GEL DOUCHE TONIFIANT /  

 Żel pod prysznic na bazie wyciągu z bluszczu, opracowany przez przez Laboratoria Galenic, doskonale oczyszcza i tonizuje skórę. Nie zawiera mydła, nie powoduje podrażnień, nie wysusza skóry. Jego delikatna konsystencja i orzeźwiajacy zapach zapewniają skórze komfort i uczucie świeżości. 

Pojemność 200 ml



Moja opinia: Opakowanie - niczym niewyróżniające się, ale poręczne. Konsystencja żelu jest dość gęsta. Kosmetyk mocno się pieni, przez co jest wydajny. Ma ładny zielony kolor. Na początku drażnił mnie jego zapach - bardzo intensywny. Z czasem zauważyłam, że woń kosmetyku działa na mnie odprężająco, choć mógłby pachnieć delikatniej. Nie ma mowy o podrażnianiu skóry przez kosmetyk. Świetnie oczyszcza moją skórę, przy okazji wygładzając ją. Nie wysusza. Zapewnia uczucie świeżości przez długi czas. Jego zapach utrzymuje się na skórze przez kilka godzin. 

 
 
BALSAM INTENSYWNIE UJĘDRNIAJĄCY
/ MULTI - FERMETE CORPS /


Jest kompleksowym dermokosmetykiem, który umożliwia skórze odzyskanie jędrności poprzez odbudowę i wzmocnienie siatki włókien kolagenowych.
 Wyciąg z alg brązowych zapewnia powierzchniowy i natychmiastowy efekt napiętej skóry.
Unikalny kompleks składników aktywnych chroni i stymuluje syntezę włókien kolagenu i elastyny, aby wzmocnić i trwale odbudować strukturę skóry. Efekt: bardziej jędrna i idealnie napięta skóra. Balsam o bogatej, kremowej konsystencji (wzbogacony w olejek carthame), dodatkowo delikatnie perfumowany, odżywia skórę pozostawiając ją jedwabiście gładką. 

 Należy wmasowywać go 2 razy dziennie okrężnymi ruchami, w szczególności na ramionach, udach i brzuchu.
  



Moja opinia: Opakowanie w stylu marki Elancyl - zielona tubka, z wieczkiem na zatrzask. Bardzo poręczna, umożliwia aplikację takiej ilości kosmetyku, jakiej potrzebuję. Konsysytencja balsamu jest lekka, kremowa, ładnie się rozprowadza i szybko się wchłania. Kolor balsamu jest lekko łososiowy. Po aplikacji skóra jest widocznie wygładzona, napięta, nawilżona a na jej powierzchni pozostają pięknie mieniące się drobinki. Skóra w ten sposób rozświetlona cudownie się prezentuje. Zapach kosmetyku mi jak najbardziej odpowiada, jest lekki i pachnie świeżo.
Na pewno ciekawią Was rezultaty, jakie przynosi kosmetyk po dłuższym stosowaniu. Otóż skóra zostaje widocznie ujędrniona, napięta oraz odżywiona. Profilaktycznie zalecam stosowanie kosmetyku raz na dzień, w calu podtrzymania rezultatów kuracji.



CELLU SLIM KREM ZWALCZAJĄCY UPORCZYWY CELLULIT 
/ ANTI - CELLULITE REBELLE / 
 

W preparacie zostały użyte  aktywne składniki, które działają podwójnie wyszczuplająco oraz ujędrniająco już od samego rana: 

- cekropia (wyjątkowe spalanie tłuszczu)
- kofeina (eliminowanie tłuszczu)
- bluszcz (usuwanie toksyn i nadmiaru wody)
- xanthoxyline ( opóźnia różnicowanie się komórek tłuszczu)

oraz jeden składnik o opóźnionym działaniu, który zapobiega gromadzeniu się tłuszczów wieczorem.
Aby zapewnić skuteczność przez 24 godziny, wystarczy jednokrotna aplikacja rano! 

Efekt wyszczuplenia udowodniony już po 7 dniach! 

Pojemność 200 ml 




Moja opinia: Zużyłam już kilka opakowań tego kosmetyku i często do niego powracam, ponieważ działa! Opakowanie z atomizerem, co umożliwia łatwą aplikację. Ma subtelny, relaksujący i odprężający zapach. Jego konsystencja jest lekka, przez co kosmetyk dobrze się rozprowadza. Podoba mi się fakt, że stosować go należy raz na 24 godziny! Jakie przynosi efekty? Widocznie napina skórę, wygładza nierówności. Nie podrażnia skóry. W okresie wiosennym nie wystarczająco nawilżał moją skórę. Latem natomiast idealnie ją nawilża. Po skończeniu preparatu dużo jeszcze zostaje na ściankach opakowania i trzeba go rozcinać.  Po 7 dniach widoczna jest poprawa stanu skóry.  
Jest skuteczny. Jestem w trakcie 3 opakowania i widzę wyraźne efekty wygładzenia skóry. Wysoka cena przekłada się na bardzo dobrą jakość produktu! Dlatego jeśli chcemy pozbyć się pomarańczowej skórki, warto jest zainwestować w ten kosmetyk.





KONCENTRAT BRZUCH - TALIA
/ CONCENTRE VENTRE - TAILLE/


Stosowanie koncentratu przynosi widoczne rezultaty wyszczuplenia u ujędrnienia okolic talii już  po 14 dniach stosowania i wzmocnione efekty już po 28 dniach

Szczuplejsza talia 80%
Efekt ujędrnienia 84%
Wystarczy aplikacja tylko 1 raz dziennie dla zapewnienia 24-godzinnego działania.
Formuła czasoprogramowana  koncentratu zapewnia, przy stosowaniu tylko 1 raz dziennie rano, ukierunkowane i długotrwałe działanie.
Dzięki jedwabistej konsystencji intensywnie nawilżającego żel - kremu, Koncentrat Brzuch - Talia dodatkowo ułatwia wykonanie prostego masażu brzucha.

Pojemność 75 ml






Jeszcze nie miałam okazji spróbować jak działa, ale czeka u mnie w półce na swoją kolej :)




A Wy dziewczyny używałyście dermokosmetyków ELANCYL? 
 



czwartek, 22 listopada 2012

"Napad" na Rossmanna - promocja minus 40%


Witajcie!

Nie mogłam nie odwiedzić dzisiaj Rossmanna :) Obniżka o 40% kusi, tym bardziej, że miałam upatrzonych już kilka kosmetyków z kolorówki. A oto efekt moich zakupów: 
 
 










Lovely róż Sunny Blusher 5,49
Wibo róż z jedwabiem 5,79
Wibo puder z jedwabiem 7,79
Wibo maskara Growing Lashes 5,79
Wibo pomadka Eliksir 5,19
Manhattan pomadka Last&Shine 9,59
Miss Sporty szminka Perfect Colour Lipstick 5,69
Rimmel pomadka Lastong Finish by Kate 
 
W cenie promocyjnej była także woda Beyonce Heat Rush 75 ml - 19,99
Cena regularna zestawu gumek do włosów 6,99  



A co Wy upolowałyście w Rossmannie? ;)



środa, 21 listopada 2012

Minus 40% w Rossmannie od 22 listopada!!!


Witajcie!
 
Przychodzę do Was z informacją :) Od jutra w Rossmannie zaczyna się obniżka kolorówki. Być może czytałyście już o tym na innych blogach. Ja potwierdzam, że jest to prawda. Informacje znalazłam na stronie Rossmanna.
 
 Wszystkie kosmetyki kolorowe będą przecenione o 40%!!!
Cała akcja ma potrwać  do 28 listopada :)
 





Wybieracie się na zakupy? :)



wtorek, 20 listopada 2012

Makijaż + rozdanie u Domi :)


Witajcie! 

 Makijaż, który dzisiaj prezentuję,  nie jest wymyślny. Podchodzi raczej pod klasykę. Taki efekt był zamierzony. Chodziło tutaj o mocne podkreślenie ust oraz zaznaczenie konturu oczu.


 

Do wykonania makijażu użyłam:

- podkładu Rimmel Match Perfection soft beige 200
- pudru Golden Rose Silky Touch 07
- cienia z palety Lenka Kosmetik czarnego
- maskary Wibo Growing Lashes 
- korektora Eveline Art Scenic czarnego
- pudru brązującego Kobo Professional Egyptian Sand
- Pomadki Golden Rose 67


Zapraszam na rozdanie, które kończy się dzisiaj, więc to ostatnia chwila, by wziąć w nim udział. Nagrody są bardzo kuszące :) Aby wejść na bloga, na którym jest rozdanie, kliknij w zdjęcie poniżej :)




Miłego, niestety strasznie pochmurnego dnia :)




poniedziałek, 19 listopada 2012

= = Recenzyjnie = =



Witam Was w poniedziałkowe popołudnie :)

Ja obiecałam, dzisiejszy post będzie recenzyjny. A na ruszt zarzucam kosmetyki  marki Nivea. Wcześniej byłam wierna mojemu ulubionemu mleczku do demakijażu Garnier różanemu, jednak skuszona ogromną promocją na produkty Nivea, postanowiła zaryzykować. A na dokładkę będzie kremik Emolium. Zapraszam!




MLECZKO DO DEMAKIJAŻU OCZU 
Nivea Visage 


Przeznaczone jest do wszystkich typów cery. Wzbogacone ekstraktem z rumianku i prowitaminą B5 dokładnie usuwa wodoodporny makijaż oczu i ust. Nie pozostawia tłustej warstwy. Dzięki delikatnej
formule nawilża wrażliwe okolice oczu. Pielęgnuje rzęsy. 

Moja opinia: Niczym niewyróżniające się opakowanie, przeciętny zapach. Akurat na tym mi zupełnie nie zależy, jeśli chodzi o tego typu kosmetyk. Najważniejsze jest to, że dobrze zmywa makijaż z oczu, nie podrażniając przy tym skóry. Zdarzyło się kilka razy, że odrobina kosmetyku dostała mi się do oka i odczułam pieczenie. Na szczęście nie trwa to długo. Kosmetyk rzeczywiście nie zostawia na skórze tłustej warstwy. Jest odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe. Opakowanie produktu jest niewielkie - 125 ml, ale dość wydajne.




2 W 1 MLECZKO I TONIK 
Nivea Visage


Wzbogacone witaminami i ekstraktami z lotosu, skutecznie oczyszcza skórę normalną i mieszaną w delikatny sposób: usuwa zanieczyszczenia i pozostałości makijażu zachowując naturalny poziom nawilżenia skóry oraz łączy w sobie właściwości mleczka oczyszczającego i toniku odświeżającego, oczyszcza i tonizuje w jednym prostym kroku. 

Moja opinia:  Ładnie pachnie. Nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. Dobrze oczyszcza cerę, pozostawiając ją gładką i świeżą. Niestety w swoim składzie zawiera alkohol, który może powodować lekkie wysuszanie skóry, dlatego po oczyszczaniu twarzy szybko sięgam po krem intensywnie nawilżający. Należy również unikać kontaktu preparatu z oczami. Produkt ma 200 ml i jest wydajny. Jednak mam duży sentyment do mleczka Garnier Essentials... choć ten kosmetyk nie jest zły. Zdecydowanie Garnier lepiej nawilżał i dbał o wygląd mojej skóry. 

 
EMOLIUM KREM 

Do skóry suchej i bardzo suchej, podrażnionej, szorstkiej oraz wrażliwej. Preparat jest odpowiedni do pielęgnacji skóry dzieci i niemowląt. Nie zawiera parabenów, substancji zapachowych i barwników.

Substancje aktywne: Trójglicerydy kwasów tłuszczowych - kaprylowego i kaprynowego (4%), masło shea (4%), olej macadamia (3%), urea (3%), hialuronian sodu (1%), olej parafinowy (5%).

Moja opinia: Bardzo delikatny krem o białym zabarwieniu. Świetnie rozprowadza się na skórze, natychmiast ją odżywiając i nawilżając. Idealnie nadaje się do skóry przesuszonej, zapewniając jej maksymalne nawilżenie. Pozostawia na skórze film. Dobrze chroni przed czynnikami takimi, jak wiatr czy mróz. Potrafi złagodzić skórę przesuszoną słońcem. Stosuję go na noc lub kiedy jestem w domu i nie robię makijażu, ponieważ przez pewien czas lekko się lepi na skórze. Pojemność kremu to 75 ml. Jego lekka konsystencja sprawia, że jest bardzo wydajny.