wtorek, 30 września 2014

Przesyłki / zakupy / promocje.

 
Witajcie! Dzisiaj zapraszam Wam na luźny post. 

Kiedy je zobaczyłam, od razu wiedziałam, że muszą być moje. Dzisiaj przyjechały :) Jestem mile zaskoczona starannym pakowaniem i wyglądem pudełek. Zawartość wybrałam sama, więc wiedziałam, co znajduje się w środku, choć i tak wzięłam się za szybkie rozpakowywanie :)

Oto moje Face&Look Boxy! 4 pudełeczka, z czego 3 zawierają zestaw od Tołpy. Jedno dla mnie, dwa pozostałe na prezenty. Zawartość bogata. Część kosmetyków jest mi znana, dlatego tym bardziej miałam ochotę na zakup pudełek.

Box Tołpa jest już sprzedany (wcale nie dziwię się, że tak szybko), ale dostępnych pozostaje jeszcze kilka pudełek i co jakiś czas pojawiają się nowe.







A teraz trochę o promocjach, czyli zapraszam na przegląd gazetek:


TESCO - obowiązuje od 2 października i kusi obniżką cen ciuchów do -50%. Bardzo lubię kupować ubrania w F&F, bo są naprawdę dobrej jakości.

http://tesco.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-tesco-02-10-2014,9075/1/

LIDL - gazetka ważna od 6 października. Czasem znajdziemy tutaj coś ciekawego, jednak osobiście nie lubię wchodzić do sklepu, kiedy pojawia się nowa oferta, bo panuje wtedy wielki szał zakupowy. 

http://lidl.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-lidl-06-10-2014,9052/1/

BIEDRONKA - co prawda auta tam nie wygrałam, ale jest jeszcze szansa ;P Nowe dywaniki łazienkowe by mi się przydały. Ciekawe jak z ich jakością?

http://biedronka.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-biedronka-29-09-2014,9050/1/
 
PEPCO - tutaj kupiłam sobie ostatnio świetne mieszkanka dla moich kosmetyków :)

http://pepco.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-pepco-26-09-2014,9007/1/


ROSSMANN - kosmetyczne szaleństwo ;) Choć ja ostatnio będąc w drogerii, ograniczyłam się do jednej rzeczy, która była mi niezbędna.

http://rossmann.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-rossmann-01-10-2014,9051/1/

------------------------------------------------------------------------------------------------


Jak Wam się podobają moje pudełka wypełnione kosmetykami?
Znacie już Face&Look Boxy? ;)



poniedziałek, 29 września 2014

Rossmann - nowości, promocje, artykuły / gazetka Skarb ważna od 1 października.



Dzień dobry! Przychodzę do Was z dawką najświeższych promocji w Rossmannie :) Poza okazjami w Skarbie znajdziemy nowości kosmetyczne, poczytamy o trendach w jesiennym makijażu. 
Czekają na nas też artykuły na tematy niekosmetyczne, z którymi warto się zapoznać. 


Całość dostępna TUTAJ.
 
http://rossmann.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-rossmann-01-10-2014,9051/1/

http://rossmann.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-rossmann-01-10-2014,9051/1/

http://rossmann.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-rossmann-01-10-2014,9051/1/


 Znaleźliście w Skarbie coś ciekawego do poczytania, a może skusił Was jakiś produkt? ;)


 

niedziela, 28 września 2014

Vipera - Matujący transparentny puder sypki



Jeśli macie problem z przetłuszczającą się cerą, na pewno szukałyście pudru, który skutecznie będzie matował skórę na jak najdłuższy czas. Producenci kosmetyków obiecują wiele, a jak się ma to do rzeczywistości w przypadku bohatera dzisiejszego posta?


 Vipera - puder sypki matujący
transparentny 011


Opis producenta: Przeźroczystym woalem tonuje koloryt karnacji. Dzięki wysokiej mikrotechnologii mielenia pigmentów, Puder zapewnia długo trwający efekt alabastrowej cery.

Puder ten nie zmienia koloru skóry. Można go stosować do twarzy, ramion, dekoltu. Zawiera filtr UV chroniący przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych oraz witaminę E o właściwościach pielęgnacyjnych. Puder nakładany wielokrotnie nie odkłada się na skórze w postaci grubej warstwy.

  • Nie powoduje zatykania porów ani wysuszania skóry.
  • Zabezpiecza skórę przed wahaniami temperatury.
  • Nasycony jest przeźroczystymi barwnikami, dzięki czemu stał się kosmetykiem uniwersalnym, bo pasującym do każdej karnacji i do każdego fluidu, także podkładu.
  • Naturalnie matuje nie tłumiąc urody cery.
  • Nadaje cerze aksamitną miękkość, dobrze tonuje zaczerwienienia skóry.
  • Pozostawia na skórze przyjemny zapach.
  
 waga 12g
cena 21,99 tutaj




Moja opinia: Jestem posiadaczką cery mieszanej z tendencją do przesuszania. Po co sięgnęłam w takim razie po puder matujący? Latem, niektóre partie mojej twarzy zaczęły się przetłuszczać pod wpływem wysokich temperatur. Szukam więc ratunku, by czuć się komfortowo, a nie po godzinie sięgać po lusterko i poprawiać makijaż. Trafiłam na puder marki Vipera i postanowiłam spróbować. Odwykłam od formy sypanej i ciężko mi było się przestawić. Kilka użyć i już nie narzekałam. 

Puder dostajemy w praktycznym pudełeczku, które opakowane jest w folię ochronną. Mamy więc gwarancję, że nikt przed nami go nie odkrywał. Do aplikacji producent dołożył mięciutki puszek z kokardką. Aby odbezpieczyć kosmetyk wewnątrz opakowania, należy odkleić folię, która zabezpiecza puder przed wysypaniem.

Według producenta pozostawia na skórze delikatny zapach, jednak ja go zupełnie nie wyczuwam na twarzy, w pudełku owszem. Zapach ten jest bardzo subtelny, delikatny i przyjemny dla nosa. Przed aplikacją na buźkę, wsypuję odrobinę produktu do przykrywki kosmetyku i stamtąd nabieram na puszek lub pędzel. Przyjemnie i bezproblemowo nakłada się ten delikatny kosmetyk na twarz. Podoba mi się, że nie zostawia plam na skórze. Dobrze rozprowadza się po każdym podkładzie. Otula skórę delikatną, praktycznie niewidoczną warstwą, która natychmiast matowi cerę. Nie ma mowy o przesadzonym, nienaturalnym makijażu. Skóra jest gładka, miękka i świeża.

Wszystko ładnie pięknie, ale pewnie jesteście ciekawi, ile utrzymuje się u mnie efekt zmatowienia cery. I tutaj muszę zaznaczyć, że jest to zależne od użytego podkładu. W te straszne upały było to ok. 5 godzin i po tym czasie bardzo delikatnie zaczynała mi się przetłuszczać skóra w okolicy nosa. Według mnie dobry wynik. Teraz, kiedy jest chłodniej, czas zmatowienia cery stopniowo wydłuża się. Mam już w zanadrzu kolejne opakowanie, choć produkt jest wydajny. 


Nieważne jaki odcień ma nasza skóra, transparentny puder idealnie dopasowuje się do jej koloru. Nie zapycha porów, nie wysusza. Cena nie odstrasza, jakość jest godna polecenia, więc jeśli lubicie tego typu pudry, warto go wypróbować. 


Jakich pudrów najchętniej używacie (sypkich, w kamieniu)? 




piątek, 26 września 2014

Drogerie Natura - nowa gazetka / do minus 40% na zapachy

 
Od dziś swoim asortymentem kusi Drogeria Natura. W gazetce wypatrzyłam nowy tusz L'Oreal Volume Million Lashes So Couture So Black, czyli w "ulepszonej", bardziej czarnej wersji. Ciekawe czy zajmie miejsce mojego ulubieńca Volume Million Lashes So Couture. Mam na niego ogromną ochotę :) 
 
 
Cała gazetka dostępna jest TUTAJ


http://drogerie-natura.okazjum.pl/

http://drogerie-natura.okazjum.pl/

Od dzisiaj jest też promocja na zapachy. Jeśli planujecie zakup, warto skorzystać z rabatu. 
Ja powstrzymuję się i zużywam to, co mam :)


Planujecie jakieś zakupy w Naturze? ;)


środa, 24 września 2014

Chocolate & Candy


Bardzo dawno nie publikowałam tutaj żadnego makijażu. Aparat, którym robię zdjęcia wrócił z wakacji, więc już nic nie stoi mi na przeszkodzie ;) Od dzisiaj zaczynam nadrabiać zaległości i oto przed Wami mój dzisiejszy makijaż dzienny. 

Przy okazji zdradzę Wam, że jestem w trakcie testowania mineralnych cieni do powiek, które prezentuję w dzisiejszym makijażu i to one są teraz nieustannie "męczone" przeze mnie, bym mogła niebawem podzielić się z Wami opinią o nich.


Zbliżenie na oczy.
 
Do wykonania makijażu użyłam:

- korektora Match Perfection Rimmel 030 classic beige
- kremu tonującego intensywnie nawilżającego Pharmaceris 202 tanned
- pudru w kompakcie Pierre Rene no.03 transparent
- cieni mineralnych Annabelle Minerals Chocolate i Candy 
- wodoodpornego żelowego, czarnego linera Rimmel
- maskary Astor StimuLash Volume 
- zestawu do modelowania brwi Pierre Rene
- matowego pudru brązującego Miyo Sun Kissed
- różu Astor Pure Color Perfect Blush 003 Rosewood
- pomadki Kate Rimmel nr 102



A Wy już zmieniłyście makijażowe barwy na typowo jesienne?


poniedziałek, 22 września 2014

Laserowa korekcja wzroku metodą LASEK


             
Okulary zaczęłam nosić jako kilkunastoletnia dziewczynka. Nie byłam z tego powodu zadowolona. W tamtych czasach, czyli ok. 20 lat temu, niewiele osób je miało. Nie było też dostępnych na rynku soczewek czy też zabiegów, które mogłyby skorygować wadę wzroku. Od ok. 10 lat noszę szkła kontaktowe, które nie do końca są wygodne, więc  coraz częściej myślę o pozbyciu się mojej sporej wady jedną z dostępnych metod. Korekcja krótkowzroczności laserem byłaby dla mnie szansą na porzucenie soczewek i okularów.


Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego źle widzimy? U osób z krótkowzrocznością, obraz powstaje nie na siatkówce a przed nią, przy nadwzroczności za nią. Przy astygmatyzmie ulega również zmianie kształt rogówki z kulistej na owalną, dlatego zniekształca się widziany obraz.

Dzisiejszy post chcę poświęcić laserowej korekcji wad wzroku. Mam nadzieję, że znajdziecie w nim ciekawe i przydatne informacje. 

Dzięki laserowi excimerowemu można leczyć takie wady wzroku (fachowo wady refrakcji) jak: krótkowzroczność, nadwzroczność, różne rodzaje astygmatyzmu. 
Lekarz okulista ma do dyspozycji kilka metod laserowej korekcji, w zależności od nasilenia wady wzroku pacjenta. Sposoby leczenia laserem obejmują m.in. keratektomię fotorefrakcyjną PRK (Photorefractive Keratectomy), LASIK (Laser In Situ Keratomileusis) z wieloma odmianami np. epiLASIK czy femtoLASIK oraz metodę LASEK (Laser Epithelial Keratomileusis).
Rogówkę pokrywa cienka  warstwa nabłonka, dlatego konieczne jest jej usunięcie, w celu dostania się do warstw oka poniżej. I tak przy metodzie PRK nabłonek odsłaniany jest dzięki użyciu narzędzia keratom. Przy metodzie LASIK stosuje się chirurgiczne nacięcie mikrokeratomem, a przy femtoLASIK - laserem femtosekundowym.

W metodzie LASEK, o której chcę Wam dzisiaj opowiedzieć, nabłonek rogówki jest odseparowywany od rogówki alkoholem. Po procesie modelowania rogówki laserem excimerowym płatek nabłonka wraca na swoje miejsce,  tworząc rodzaj naturalnego opatrunku. Nie ma tu potrzeby przyszywania płatka jak to się dzieje np. w przypadku metody PRK.


Kto kwalifikuje się do zabiegu korekcji wzroku?

Wybór rodzaju zabiegu należy do lekarza, który będzie miał na uwadze indywidualny przypadek pacjenta. Niestety nie wszystkie wady da się wyleczyć  przy użyciu lasera, szczególnie gdy krótkowzroczność przekracza -10.00 dioptrii, a nadwzroczność jest większa niż +5.00 dioptrii, astygmatyzm przekracza 5 dioptrii. Nie bez znaczenia jest również wiek pacjenta. Korekcja może być przeprowadzona u osób, które przekroczyły 21 rok życia, ze względu na osiągnięcie fizycznego rozwoju przez aparat wzrokowy oraz stabilizację wady wzroku. Do zabiegu mogą być kwalifikowane są osoby do 50, a nawet według niektórych specjalistów do 65 roku życia. Każdy przypadek traktowany jest jednak indywidualnie.

Przed samym zabiegiem laserowej korekcji wady wzroku wykonuje się szereg badań: badanie ostrości wzroku w dali i do bliży, pomiar ciśnienia wewnątrzgałkowego , badanie aparatu ochronnego oka, badanie dna oka, badanie odcinka przedniego gałki ocznej, topografię rogówki. Wykonywany jest także pomiar grubości rogówki, czyli pachymetria. To ba, danie pozwala lekarzowi na dobór właściwej metody laserowej korekcji dla pacjenta. Przez zabiegiem należy zapoznać się z wymaganiami dotyczącymi zachowań, których należy unikać (np. nie spożywanie alkoholu, kawy). 


Przeciwwskazania do zabiegu:
  • zapalne stany oka
  • jaskra i zaćma
  • zmiany w rogówce
  • stożek rogówkowy
  • brak stabilizacji wady refrakcji
  • zmiany zwyrodnieniowe siatkówki
  • atopie lub silne alergie
  • pourazowe uszkodzenie rogówki
  • choroby na tle reumatycznym
  • choroby autoimmunologiczne
  • implantowany rozrusznik serca
  • niedobór wydzielania łez
  • choroby tkanki łącznej i skłonność do tworzenia keloidów
  • choroby w przebiegające ze spadkiem odporności
  • choroby neurologiczne
  • drgawki, padaczka
  • schorzenia psychogenne, dermatologiczne, endokrynologiczne, stomatologiczne
  • ciąża i karmienie piersią
  • sterydoterapia, cukrzyca i inne choroby metaboliczne
  • palenie papierosów, narkotyki, nadużywanie alkoholu.
 
Zabiegi laserowej korekcji wad wzroku wiążą się z wydatkiem rzędu ok. 4,5 tysiąca za obuoczną korekcję. Nie są niestety refundowane przez NFZ. Mało czy dużo? Warto czy nie? Na te pytania może sobie odpowiedzieć każdy z nas. 

Ja chciałabym mieć zdrowe oczy i dobrze widzieć bez soczewek, czy okularów. Po cichutku zazdroszczę tym wszystkim, którzy nie mają problemów z oczami. 
A jak jest u Was? Poddalibyście się zabiegowi laserem?


·       


czwartek, 18 września 2014

Nowa gazetka promocyjna Hebe - moja chciejlista.



Tak się składa, że będę mogła odwiedzić Hebe w następnym tygodniu, przy okazji wizyty w Lublinie :) W związku z tym upatrzyłam sobie co nieco z nowej gazetki. Przypuszczam, że do koszyka wpadnie jeszcze kilka produktów poza tymi:

  • Escada Magnetism - uwielbiam ten zapach i chyba nigdy mi się nie znudzi. 
  • Garnier Fructis Goodbye Damage szampon + odżywka za grosz - miałam i chcę ponownie. 
  • Garnier Oil Beauty - mleczko do ciała - mam ochotę wypróbować.

Całą gazetkę możecie obejrzeć TUTAJ.

http://drogeria-hebe.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-drogeria-hebe-18-09-2014,8853/1/

http://drogeria-hebe.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-drogeria-hebe-18-09-2014,8853/1/

http://drogeria-hebe.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-drogeria-hebe-18-09-2014,8853/1/


Do 22 września obowiązuje druga gazetka, którą obejrzycie TUTAJ.

http://drogeria-hebe.okazjum.pl/gazetka/gazetka-promocyjna-drogeria-hebe-16-09-2014,8807/1/

Tym razem będzie bez szaleństw ;)
Wybieracie się na zakupy? Coś Was zainteresowało?



środa, 17 września 2014

Ulubienica mojej cery - DermoMask intensywne nawilżanie.



Opowiem Wam o mojej faworytce wśród masek do twarzy. Sięgam po nią, kiedy moja skóra potrzebuje natychmiastowego, bardzo mocnego nawilżenia. Efekt, jaki pozostawia u mnie na buźce, jest po prostu znakomity! 


L'Biotica - DermoMask
intensywne nawilżanie

Informacje o produkcie: Maseczka intensywnie nawilżająca zawiera 2% Cucumis sativus (wyciąg z ogórka) oraz 2% Vitis vinifera (wyciąg z winogron). Połączenie naturalnych składników pozwala na pełne odżywienie i odświeżenie skóry, dzięki czemu staje się ona gładka, elastyczna i zmiękczona. 

Cucumis sativus dzięki dużej zawartości soli mineralnych i wody działa odżywczo, łagodzi podrażnienia i przywraca naturalną równowagę kwasową. Ma doskonałe działanie tonizujące.

Vitis vinifera zawiera bardzo dużo odmładzających polifenoli, fitohormonów, witamin i kwasów owocowych, dzięki czemu stymuluje produkcję kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego. Zwiększa również właściwości obronne skóry i chroni ja przed wolnymi rodnikami. 




Moja opinia: Maseczkę otrzymujemy w 10 ml saszetce, choć ze strony  producenta dowiedziałam się, iż można ją zakupić w buteleczce o pojemności 50 ml. Po otworzeniu opakowania, ze środka wydobywa się cudowny zapach winogron. Delikatnie słodki, ale nie mdlący. Konsystencja produktu jest lekka, przez co dobrze rozprowadza się na twarzy. Tak naprawdę używając maski tylko na buźkę, saszetka wystarczy nam na 3-4 razy. Nie wysycha czekając na kolejne użycie. Oczywiście stosując ją na twarz, szyję i dekolt, zużyjemy całość za jednym razem. 

Maseczkę nakładam zawsze na wieczór i pozostawiam do całkowitego wchłonięcia. Według zaleceń z opakowania, można również po 20 minutach usunąć pozostałości wacikiem. 

Działanie kosmetyku zaskoczyło mnie niesamowicie! W swoim życiu przetestowałam całe mnóstwo maseczek. Były lepsze i gorsze efekty, ale tym razem pojawiło się "wow"! Widocznie moja cera potrzebuje składników zawartych w tej masce. Pierwszy raz sięgnęłam po nią, gdy miałam problem z mocno przesuszoną, łuszczącą się skórą. Dodatkowo była ona dosyć mocno podrażniona. Wtedy to pozostałości kosmetyku, po zalecanym czasie, usunęłam wacikiem. Moim oczom ukazała się zupełnie inna cera. To zachęciło mnie do dalszego stosowania (2 razy w tygodniu). 

Już po pierwszym użyciu moja buzia została intensywnie i dogłębnie nawilżona, a efekt nie zniknął następnego dnia, jak to zwykle bywa. Podrażnienia, zaczerwienienia zostały widocznie złagodzone. Poprawił się koloryt skóry i została odżywiona, zniknęła z niej szarość, za to został blask. 
Szkoda, że nie jestem w stanie Wam pokazać efektów przed i po ;) Jest różnica. A systematyczne stosowanie zapewnia mi pełen komfort i świeży wygląd  cery. Dla mnie jest to aktualnie ideał. Muszę poszukać większej pojemności DermoMask intensywne nawilżanie.


pojemność 10 ml
cena ok. 4 zł

L'Biotica oferuje 5 serii masek DermoMask i przyznam, że jestem ciekawa pozostałych :)

Znacie, stosowaliście może którąś z masek DermoMask?


wtorek, 16 września 2014

Lakiery od Cleme na moich paznokciach.


Zapoznałam się z nimi dzięki spotkaniu w Chełmie, gdzie otrzymałam je jako upominek. Ciekawość kolorów szybko zwyciężyła i w mgnieniu oka miałam je na paznokciach ;) Dzisiaj możecie zobaczyć, jak się prezentują oraz przeczytać króciutką opinię na ich temat :)


Cleme - Mini lakier Oh la la !

Informacje ze strony producenta: Formuła lakieru jest łagodna dla płytki paznokcia, nie powoduje łamania i rozdwajania się paznokci. Dzięki zawartości wapnia, regulatora PH oraz witamin A,E,C, nawilża i pielęgnuje paznokcie zapewniając im optymalne odżywienie. Związki winylu i teflonu sprawiają, że lakier jest elastyczny i odporny na uderzenia oraz odpryskiwanie. Kompleks rozpraszający światło zapewnia idealny kolor pomalowanego paznokcia bez smug. Nie zawiera szkodliwego toluenu, formaldehydu, kamfory i DBP. Nie jest testowany na zwierzętach.


Moja opinia:  Lakiery dostępne są w 20-stu kolorach, nazwanych damskimi imionami. Ich pojemność to 5,5 ml, czyli istnieje szansa, że uda mi się je zużyć. A teraz w skrócie:
  • Mają ładne, pastelowe, delikatne odcienie.
  • Wygodny pędzelek.
  • Nie smużą podczas malowania.
  • W zależności od koloru do pełnego krycia potrzeba 3 warstw.
  • Szybko wysychają, nawet po aplikacji kolejnej warstwy.
  • Elegancko połyskują.
  • Nie odbarwiają płytki, nie niszczą jej.
  • Łatwo się zmywają.
  • Trwałość u mnie to 2-3 dni w zależności od wykonywanych czynności.

 Tak prezentują się na paznokciach:



Któryś z kolorów szczególnie przypadł Wam do gustu?
 


poniedziałek, 15 września 2014

Niekosmetycznie, czyli o dzbanku filtrującym Dafi.

 
Tym razem zapraszam Was na posta niekosmetycznego. Na spotkaniu blogerek w Lublinie każda z uczestniczek otrzymała prezent od Dafi. Wiele czytałam na temat produktów tej marki, jednak nigdy wcześniej nie miałam okazji ich wypróbować. Czy dzbanek, który otrzymałam sprawdził się u mnie w domu? 

Dafi - dzbanek filtrujący 
z kalendarzowym wskaźnikiem wymiany filtra

Filtr Dafi Classic dzięki złożonej technologii zmiękcza wodę oraz usuwa z niej zanieczyszczenia mechaniczne, metale ciężkie i chlor - czyli wszystko, co zaburza jej naturalny smak. Odpowiednio dobrany skład mieszanki filtrującej pozwala uzdatnić 150 litrów wody (w zależności od jej jakości) oraz zapobiega rozwojowi bakterii we wnętrzu wkładu filtrującego przez 1 miesiąc . Comiesięczna wymiana filtra gwarantuje najwyższą jakość wody. 

Filtr Dafi Classic redukuje twardość wody oraz usuwa chlor, metale ciężkie, detergenty, herbicydy i pestycydy.


Produkt Dafi prezentuje się bardzo estetycznie, dzięki temu ładnie wygląda w mojej kuchni. Jest wygodny w użyciu, lekki. Posiada wskaźnik, który przypomina o konieczności wymiany filtra. Łatwo utrzymać jego czystość (można go myć również w zmywarce). Kupując dzbanek, możemy wybierać pośród innych wersji kolorystycznych, tak by dopasować nowy nabytek do wystroju kuchni. 

Woda po przefiltrowaniu nabiera innego, znacznie lepszego smaku. A ja wypijam duże ilości wody każdego dnia. Kawa i herbata smakują również inaczej po przefiltrowaniu. Nie mogę narzekać na stan wody z kranu, ponieważ płynie ona do mojego domu prosto ze studni, jednak jakieś zanieczyszczenia zawsze się znajdą. 

Dzbanek filtrujący Dafi polecam każdemu z Was. Warto skosztować smaczniejszej wody ;)


dostępność - sklep.dafi.pl 
cena - w zależności od wybranego modelu, już od ok. 33 zł


Znacie produkty Dafi?



piątek, 12 września 2014

Single - lakier od Butterfly.


Skusił mnie swoim kolorem. Choć zbliża się już jesień, nie zamierzam rezygnować z żywych, soczystych odcieni na paznokciach. Czyżbym dzisiaj przywołała piękną, słoneczną pogodę intensywnym kolorem paznokci? ;)

Butterfly - Single
nail polish nr 128

Informacje ze strony producenta: Lakier do paznokci w wersji mini, który nadaje paznokciom głęboki kolor i piękny blask, zapewniając błyskawiczną aplikację, doskonałe krycie oraz ultraszybki czas schnięcia. Lakier Single Butterfly gwarantuje długotrwały manicure, który jest odporny na uszkodzenia mechaniczne.



Trudno było mi uchwycić rzeczywisty odcień lakieru, stąd tyle zdjęć ;) W zależności od oświetlenia kolor wygląda raz na różowy, innym razem na pomarańcz z domieszką różu. 






Moja opinia: Kolekcja lakierów Single to 50 różnobarwnych odcieni, w których każda z nas znalazłaby pewnie swoich kolorowych ulubieńców. Ja wybrałam numerek 128 - soczystą mieszankę pomarańczu z różem, delikatnie neonową. 

Lakiery z tej serii mają niewielkie buteleczki o pojemności 5 ml. Pędzelkiem średniej grubości dobrze nabiera się właściwą ilość lakieru. Kolor rozprowadza się na paznokciach bez zastrzeżeń. Nie tworzy smug. Ma jakby delikatnie żelową konsystencję, ale nie kleistą. Zaskoczył mnie szybki czas wysychania lakieru. Po ok. 1 minucie można aplikować drugą warstwę. Do pełnego, idealnego krycia potrzebne są 2 warstwy, czyli jest ok. 

Trwałość u każdej z nas na pewno będzie inna. U mnie bez odpryskiwania, czy ścierania się końcówek, przy normalnym funkcjonowaniu i wykonywaniu domowych obowiązków, utrzymuje się 2 dni. To całkiem dobry wynik, biorąc pod uwagę kondycję moich paznokci, która pozostawia wiele do życzenia, mimo wszelkich wysiłków z mojej strony. Po tym czasie pojawiają się delikatne odpryski na końcówkach. 

Zmywanie lakieru nie sprawia trudności. Łatwo schodzi z paznokci, nie pozostawiając na nich przebarwień. Jego cena nie przekracza 4 zł.



 

Wszystkie odcienie lakierów Single możecie obejrzeć na stronie producenta: 
www.veronavpp.eu



Znacie te lakiery? 
Jak Wam się podoba taki odcień?