poniedziałek, 30 listopada 2015

Joy Box Make up - moja opinia


Jestem wielbicielką kosmetyków kolorowych, dlatego bardzo ucieszyło mnie pudełeczko Joy Box "Make up" :) Znalazłam w nim 11 kosmetyków. Niektóre produkty są mi dobrze znane, z innymi natomiast zetknęłam się po raz pierwszy. To, że uwielbiam pudełka Joy Box już wiecie, bo nie raz o tym wspomniałam. Cenię je za bogatą zawartość, możliwość doboru produktów do zestawu podstawowego. Lubię wiedzieć, jakie kosmetyki znajdą się w pudełku, dlatego to jest moim ulubionym :) Zapraszam na krótkie recenzję wszystkich kosmetyków, jakie znalazły się w Joy Box "Make up". 


 

środa, 25 listopada 2015

Nami - szampon na bazie serwatki mlecznej z minerałami z białej glinki


Produkt ten otrzymałam na czerwcowym spotkaniu blogerek w Miłocinie. Troszkę czekał na swoją kolej, bym mogła zużyć wszystkie szampony, które miałam otwarte (ostatnio staram się sukcesywnie zużywać napoczęte kosmetyki) ;) Nie przedłużając, jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do lektury. 



czwartek, 19 listopada 2015

INVEO - hypoalergiczngo serum do rzęs - efekty po 5 tygodniach stosowania.



Minął miesiąc od czasu, kiedy wspominałam Wam o rozpoczęciu przygody z hypoalergicznym serum do rzęs Inveo. Tutaj możecie przeczytać o moich pierwszych wrażeniach, a wszystko dzięki Trusted Cosmetics :) Czy oczekiwania, jakie miałam wobec niego zostały spełnione? Po 5 tygodniach regularnego stosowania, zapraszam na efekty kuracji. A dla przypomnienia klika istotnych informacji o produkcie. 


INVEO - HYPOALERGICZNE SERUM DO RZĘS
REWITALIZUJĄCE I PIELĘGNUJĄCE

Serum  zostało wyprodukowane przez laboratorium firmy kosmetycznej Coloris, by zwalczyć problem łamiących się, krótkich, pozbawionymi blasku rzęs. Stymuluje ich naturalny wzrost, jest hypoalergiczne. 

Kosmetyk powstał na bazie składnika wykorzystywanego w leczeniu schorzeń oka, który poprawiał kondycję rzęs. Stawały się one dłuższe, mocniejsze i ciemniejsze. Produkt wzbogacony został o ekstrakt ze świetlika, otrzymywanego z ziela świetlika lekarskiego Euphrasia Officinalis. Ekstrakt jest bogatym źródłem garbników, zawiera również glikozydy i kwasy fenolowe. Działa ściągająco oraz kojąco na wszelkiego rodzaju podrażnienia. Nawilża skórę i zmniejsza nadwrażliwość na światło. Łagodzi oznaki zmęczenia. Tonizuje oraz doskonale wygładza naskórek. W celu uzyskania jak najbardziej delikatnego, nie drażniącego produktu, zastosowano w recepturze składniki pomocnicze używane również w kroplach do oczu.







Tak jak już wspomniałam na początku wpisu, produktu używałam regularnie przez 5 tygodni. Oczywiście kontynuuję jego stosowanie nadal. 

Serum ma praktyczne opakowanie i wygodny pędzelek, którym przyjemnie nanosi się preparat na powiekę. Jest łagodne dla oczu oraz skóry powiek. Nie spowodowało u mnie szczypania, czy podrażnienia. Jego aplikacja zajmuje chwilę, wystarczy tylko o niej pamiętać, oczywiście po dokładnym oczyszczeniu cery. 

Moje rzęsy przed kuracją bardzo wypadały (nawet 5 włosków z jednego oka podczas prawidłowego demakijażu), stały się przez to osłabione i przerzedzone. Miałam wrażenie, że mam ich coraz mniej, są coraz to krótsze, wyglądają niezdrowo. Chciałam zatrzymać ten "proces".

W październiku napisałam, że od Inveo oczekuję: 

- wzmocnienia rzęs
- zagęszczenia
- zastopowania ich wypadania 
- wydłużenia włosków
- zdrowego wyglądu. 


Po 5 tygodniach stosowania serum śmiało mogę stwierdzić, że włoski przestały mi wypadać w takiej ilości, jak wcześniej! Co jakiś czas stracę 1 - 2 rzęsy, ale nie 5 na raz z jednego oka. Przez to włoski zaczęły mi się powoli zagęszczać. Rośnie mi sporo nowych rzęs, jeszcze króciutkich więc trudno je zobaczyć na zdjęciu. Może jakoś znacznie moje rzęsy się nie wydłużyły, jednak myślę, że i to przyjdzie z czasem, kiedy tylko się wzmocnią. Najważniejsze, że przestały wypadać. Kolor włosków stał się bardziej wyrazisty, delikatnie ciemniejszy. 


Jestem zadowolona z efektów kuracji i śmiało mogę Wam polecić ten kosmetyk. W zależności od kondycji naszych rzęs oraz innych czynników (m.in. zdrowotnych), może wiele zdziałać z ich wyglądem. 


A teraz spójrzcie na zdjęcia poniżej - porównanie rzęs z października oraz listopada. 


Serdecznie zapraszam Was na bloga marki INVEO oraz do wypróbowania hypoalergicznego serum do rzęs, jeśli chcecie cieszyć się zdrowymi rzęskami :)



niedziela, 15 listopada 2015

Bania Agafii - Odżywczy peeling do ciała 5 zbóż



Kosmetyk ten poznałam dzięki uprzejmości sklepu Skarby Syberii, który był jednym ze sponsorów Międzynarodowego Dnia Blogera w Miłocinie. Jak się sprawdził? O tym przeczytacie poniżej, zapraszam :)



Bania Agafii - Odżywczy peeling do ciała 5 zbóż

Peeling delikatnie oczyszcza skórę i głęboko ją odżywia, nawilża, zmiękcza i wygładza. Nadaje skórze zdrowego wyglądu, pobudza jej odnowę oraz daje poczucie długotrwałego komfortu. Nasyca komórki skóry tlenem, przyczyniając się w ten sposób do spowolnienia zmian spowodowanych starzeniem skóry. 


pojemność 100 ml
cena 5,34 (obecnie w promocji) 
dostępność tutaj




Peeling znajduje się w miękkiej saszetce. Zamykany jest korkiem, co stanowi plus, bo nie zużywa się produktu na raz. Jak widzicie na zdjęciu powyżej, kosmetyk ma średnią gęstość i zawiera widoczne "dodatki" w postaci ziarenek zbóż, otrębów, itd. 

Pachnie ciekawie - ładnie, jakby miodem połączonym ze zbożami. Nie do końca potrafię określić jego zapach. Niemniej jednak podoba mi się.

Peeling ten nie jest typowym zdzierakiem, choć ze złuszczaniem naskórka radzi sobie bardzo dobrze. Jego "siłę tarcia" określiłabym jako średnią. Nie powinien więc podrażnić skóry osobom, które mają delikatny naskórek. Podczas wykonywania peelingu poczułam, jak moja skóra staje się miękka, odżywiona i przyjemna w dotyku. Spodobał mi się również efekt nawilżenia i wygładzenia. Moja skóra po zabiegu zostaje pobudzona do życia.

+ ładny zapach
+ przyjemna konsystencja
+ nie pozostawia tłustej warstwy na skórze
+ łagodnie oczyszcza
 + wygładza, zmiękcza, nawilża, odżywia 
+ praktyczne opakowanie
+ przystępna cena


Jaki kosmetyk od Bani Agafii jest warty wypróbowania? 
Czekam na podpowiedzi, aby na coś jeszcze się skusić :)



piątek, 13 listopada 2015

BingoSpa - zmiękczająca kąpiel do skórek i paznokci z guaraną



Która z nas nie marzy o pięknych, zadbanych paznokciach i skórkach wokół nich? Z przyjemnością czytałam jakiś czas temu Wasze opinie na temat zmiękczającej kąpieli od BingoSpa, którą tak zachwalałyście. Postanowiłam sama przekonać się o jej "cudownym" działaniu, dlatego dziś zapraszam na moją opinię o tym produkcie.


BingoSpa - zmiękczająca kąpiel do skórek i paznokci
z guaraną

Dogłębnie zmiękcza zrogowaciałą skórę wokół paznokci ułatwiając przeprowadzenie kolejnych etapów manicure. Ekstrakt z guarany  rewitalizuje zniszczoną skórę i zmniejsza obrzęki, ponieważ redukuje transfer płynów do przestrzeni międzykomórkowych przyczyniających się do powstawania obrzęków. Ekstrakt wykazuje również silne działanie antyoksydacyjne i antybakteryjne.

waga 300 g
cena 14 zł
dostępność - tutaj




Kosmetyk otrzymujemy w plastikowym, przezroczystym opakowaniu z odkręcanym wieczkiem. Szata graficzna jest skromna ale ładna, co przyciąga uwagę. Konsystencję ma dosyć drobną, sproszkowaną. Wyróżnia się pięknym pomarańczowym kolorem. Po rozpuszczeniu w ciepłej wodzie, barwa jest jeszcze bardziej intensywna. 

Wiele z Was zachwalało zapach tego produktu. Muszę przyznać, że mi też przypadł do gustu. Trochę przypomina mi pomarańczową oranżadę w proszku - jest delikatnie słodki, a za razem orzeźwiający. Dobrze rozpuszcza się w wodzie. 
 
Robiąc kąpiel paznokciom, można się zrelaksować za sprawą przyjemnego zapachu kosmetyku. Po zabiegu skórki stają się bardziej miękkie, można je swobodniej usunąć lub odsunąć, a paznokcie sprawiają wrażenie nawilżonych. 

Nie jest to produkt bez którego nie da się funkcjonować, jednak może uprzyjemnić kilka chwil i sprawić, by manicure był przyjemniejszy ;)

+ przyjemny zapach
+ zapewnia chwile relaksu
+ zmiękcza skórki
+ ułatwia usuwanie skórek
+ delikatnie nawilża paznokcie

 

Używaliście zmiękczającej kąpieli do skórek i paznokci od BingoSpa?

 

poniedziałek, 9 listopada 2015

Joy Box XL - moja opinia


Dziś przychodzę do Was z opiniami na temat zawartości Joy Boxa XL, czyli edycji specjalnej w dużym formacie. Znalazłam w nim aż 11 produktów, ale czy spełniły moje oczekiwania? Wartość mojego pudełka to ok. 200 zł. Można było je kupić w cenie 59 zł (w tym przesyłka). Już na pewno wiecie, że lubię Joy Box ze względu na fakt, że zawartość kompletujemy sami, z podanych produktów. Wcześniej wiadomo, co znajdzie się w pudełku. Jeśli chcecie być na bieżąco z informacjami o nowych pudełeczkach, koniecznie polubcie Joy Box na Facebooku :)



Mary Kay - konturówka do oczu

Otrzymałam kolor Rich Jade, czyli stonowaną, ciemną zieleń. Konturówka jest średnio miękka, kremowa. Nie rozmazuje się, jest trwała i odporna na ścieranie. Szybko zastyga na powiece. Posiada temperówkę. Nie podrażnia oczu. Jest to dobry produkt, za który zapłacimy 46 zł (28 g).



Yves Rocher - lakier do paznokci

Trafił mi się odcień nr 71 Menthe. Posiada wygodny, dosyć duży pędzelek, którym łatwo maluje się paznokcie. Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie krycie - jedna warstwa wystarcza! Szybko wysycha, nie tworzy smug. Na moich paznokciach utrzymuje się 4 - 5 dni, po czym zaczynają ścierać się końcówki. 5 ml kosztuje 14,90 zł.



No36- jedwab w spray'u

Pachnie obłędnie - świeżo, kwiatowo, po prostu cudownie. Sprawia, że skóra staje się gładka i zabezpieczona przed uszkodzeniami. A ja mam bardzo wrażliwą skórę stóp i tendencje do obtarć, pęcherzy i ran. Świetnie się sprawdza. Dla mnie to niezbędny produkt, nie tylko do nowego obuwia. Przy okazji chroni przed poceniem i odświeża skórę stóp. Jest prosty w użyciu, szybko wysycha. Za 75 ml zapłacimy ok. 10 zł.



Allverne - woda micelarna

Jest to produkt hypoalergiczny, bardzo łagodny i za razem skuteczny. Dokładnie usuwa makijaż oczu, twarzy ust. Usuwa zanieczyszczenia. Nie podrażnia skóry, nie szczypie w oczy. Pozostawia cerę nawilżoną i dobrze przygotowaną do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Zaliczam go do grona swoich ulubieńców. W pudełku znalazł się kosmetyk o pojemności 100 ml w cenie 7,50 zł.



Head&Shoulders - szampon przeciwłupieżowy nadający gęstości i objętości

Nie mam problemów z łupieżem, jednak od czasu do czasu lubię sięgnąć po ten szampon, ponieważ dobrze oczyszcza skórę głowy i włosy. Pozostawia je miękkie, lekkie, delikatne, elastyczne. Nie przesusza włosów, nie obciąża. Potrafi czasem szczypać w oczy, więc trzeba uważać. To zdecydowanie kosmetyk godny uwagi. Jego cena za 400 ml - 15,99 zł.



DermoFuture - wypełniacz ust lustrzany blask

Ma za zadanie powiększyć i wypełnić wargi. Po aplikacji czuć na ustach bardzo delikatne mrowienie. Nie jest to na pewno nieprzyjemne uczucie. Posiada gęstą, klejącą konsystencję, która nie do końca mi odpowiada. Efekt na ustach możecie obejrzeć na zdjęciu poniżej. Nie używałam wypełniacza ust przez 28 dni, a po tym czasie producent pisze o efekcie wypełnionych, powiększonych warg. Za 12 ml zapłacimy 18,99 zł. 



Vichy Idealia - rozświetlający krem na dzień

W boxie znalazłam produkt miniaturowy (15 ml) w zgrabnym słoiczku. Krem bardzo ładnie, delikatnie pachnie. Szybko się wchłania w skórę, pozostawiając ją rozświetloną, wygładzoną, nawilżoną oraz odżywioną. Dobrze sprawdza się jako baza pod makijaż. Nie zapchał mi porów skóry, nie podrażnił. Przyjemny, lekki krem na dzień. Jego wartość to ok. 38 zł za miniaturkę. 



Cztery Pory Roku - regenerujące serum do rąk i paznokci

Swoje dłonie pielęgnuję kilka razy dziennie. Serum, które otrzymałam w pudełku jest wygodne w użyciu, ponieważ posiada dozownik / pompkę. Ma subtelny zapach, wpadający w mój gust. Jego konsystencja jest lekka, szybko wnika w skórę wygładzając ją, nawilżając, niwelując jej szorstkość. Odżywia skórki w okół paznokci. Nie pozostawia na dłoniach lepiącej warstwy. Polubiłam go. Cena za 50 ml to ok. 10 zł.



SheFoot - krem do stóp z komórkami macierzystymi

Kosmetyków do stóp używam każdego dnia, a właściwie każdego wieczora przed położeniem się spać. Jego zapach jest dosyć przyjemny, a pompka zapewnia wygodę stosowania. Szybko wnika w skórę. Przynosi jej natychmiastowe wygładzenie, zmiękcza i nawilża. Nie należy oczywiście zapominać o złuszczaniu naskórka ze stóp, by produkt mógł właściwie działać. 50 ml kremu jest w cenie 27,90 zł.



BeautyFace - płatki kolagenowe

Idealne do domowego spa. Działają szybko, przynosząc widoczne rezultaty już po pierwszym zastosowaniu. Skóra po zabiegu jest wypoczęta, nawilżona, wygładzona, wypielęgnowana. Okolice oczu wyglądają zdecydowanie lepiej, więc śmiało można sięgać po te płatki przed jakimś ważnym wyjście, kiedy chcemy mieć świeże spojrzenie. Cena 12 zł.



Cleanic - pielęgnacyjny zmywacz do paznokci

Świetna opcja na wyjazdy, czy do torebki, gdyż zajmuje mało miejsca. Jest to zmywacz w formie chusteczki, która wystarcza na jednorazowe zmycie wszystkich paznokci. Spisuje się w tej roli bez zarzutu. Nie wysusza płytki paznokci. Cena za sztukę - 1 zł.



Jak oceniacie zawartość Joy Box XL? :) 
Kto z Was się skusił już na te pudełeczka?




piątek, 6 listopada 2015

Lirene - Kokosowy peeling solny


Nie wyobrażam sobie pielęgnacji skóry bez stosowania peelingów. Przeważnie robię je sama, czasem jednak sięgam po gotowe kosmetyki. O jednym z nich chcę Wam dzisiaj opowiedzieć. Otrzymałam go od Klubu Ekspertek Ofeminin, co oczywiście nie miało wypływu na moją opinię. Jeśli lubicie egzotyczne zapachy, ten produkt może przypaść Wam do gustu ;)

 

LIRENE BEAUTY COLLECTION - KOKOSOWY PEELING SOLNY

Informacje z opakowania: Rajskie doznania i aksamitna gładkość skóry już po jednym zastosowaniu. Peeling zawiera delikatne drobinki solne, które złuszczają i odświeżają skórę, zapewniając wygładzenie oraz piękny, zdrowy koloryt. W czasie stosowania, dzięki Glicerinum Purum, peeling dostarcza optymalną dawkę nawilżenia, pozostawiając uczucie jedwabiście miękkiej i jędrnej skóry. Drobnoziarnista formuła peelingu delikatnie, a zarazem dokładnie oczyszcza ciało, a zapach egzotycznych kokosów relaksuje i odpręża, pozostając długo na skórze. 

waga - 220 g
cena - ok. 15 zł




Moja opinia: Produkt znajduje się w miękkiej tubie, która zamykana jest na zatrzask. Łatwo wydobywa się z niej kosmetyk. Ma ładną szatę graficzną, która przyciąga wzrok. Jego konsystencja jest lekka, średnio zbita. Zawiera mnóstwo niewielkich, ale dobrze wyczuwalnych pod palcami drobinek. Zapach peelingu jest według mnie egzotyczny, słodki. Niekoniecznie jest to typowy kokos. Nie wyczuwam w nim chemicznych nut. 

Peeling spełnia swoje zadanie i znakomicie usuwa martwy naskórek, wygładza, zmiękcza i nawilża. Zapach dodatkowo działa odprężająco i relaksująco. Dobrze się zmywa ze skóry, nie pozostawiając na niej tłustej czy lepiącej warstwy. Nie powoduje podrażnień. Stopień ścierania jest na poziomie średnim. Ciało po peelingu pachnie jeszcze przez kilka godzin. Nie jest to jednak uciążliwy i mdlący zapach. 

+ wygodne opakowanie
+ ładny zapach
+ posiada mnóstwo drobinek
+ usuwa martwy naskórek
+ nawilża, zmiękcza, wygładza skórę
+ nie pozostawia tłustej warstwy
+ nie podrażnia skóry
+ pozostawia na skórze przyjemny zapach
+ wydajny

Kosmetyk ten idealnie sprawdzi się jesienią i zimą, kiedy coraz częściej sięgamy po słodkie zapachy. Przyjemnie mi się go używa. Do tego jest całkiem wydajny, a ja nie jestem oszczędna przy tego typu produktach.


Jakie peelingi do ciała są Waszymi ulubieńcami? :)


poniedziałek, 2 listopada 2015

Co warto kupić w Rossmannie na promocji?


Pewnie każdy z Was już wie, że od dzisiaj obowiązuje promocja na kosmetyki kolorowe w Rossmannie. Na plakacie poniżej, znajdziecie wszystkie szczegóły. Na sklepowych półkach znajduje się mnóstwo produktów - tych dobrych i niekoniecznie atrakcyjnych. Każdy z nas ma jednak inne oczekiwania w stosunku do danych kosmetyków, jednak postanowiłam Wam napisać o moich ulubieńcach, na których możecie zwrócić uwagę, jeśli wybieracie się do drogerii. Jeśli nie macie dosyć postów na temat promocji w Rossmannie, zapraszam na mój przegląd ;)


Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony http://www.rossmann.pl

POMADKI
  1. Bourjois Rouge Edition Velvet - matowa pomadka, która została okrzyknięta hitem. Warto ją mieć w swojej kosmetyczce. Mam 5 kolorów i chcę więcej :) Pisałam o nich tutaj
  2. Bourjois Rouge Edition - są to pomadki kremowe, idealnie kryjące, mocno nasycone kolorem, nie spływają z ust, mają całkiem dobrą trwałość. Bardzo je lubię. 
  3. Max Factor Colour Elixir - cudowna, delikatnie kremowo - satynowa pomadka o dobrej trwałości. Ma dobrą pigmentację i idealnie prezentuje się na ustach. 
  4. Max Factor Colour&Gloss - pomadka oraz błyszczyk. Pomadka jest matowa, szybko zastyga na ustach i charakteryzuje ją niesamowita trwałość. Jedna z trwalszych pomadek. 
  5. Maybelline Superstay 14 H - jest to kosmetyk o dosyć suchej konsystencji, jednak bardzo trwały i idealnie kryjący.




 MASKARY / KREDKI / CIENIE
  1. L'Oreal Volume Million Lashes Feline - maskara, która szybko stała się hitem, nie bez powodu. Efekty i moją opinię możecie zobaczyć tutaj.
  2. L'Oreal Volume Million Lashes So Couture - bardzo dobry tusz do rzęs, starszy brat Feline. Również warty uwagi. Możecie go zobaczyć na moich rzęsach tutaj
  3. Maybelline Lash Sensational Multiplying - przyjemnie się nią maluje, jest trwała i ładnie wygląda na rzęsach. Recenzja tutaj
  4. Rimmel Exaggerate - wodoodporna kredka do oczu. Ma bardzo dobrą trwałość, nie rozmazuje się, nie ściera, nie odbija na powiece. Godna polecenia.
  5. Rimmel Scandaleyes - wodoodporny cień w kredce o dobrej pigmentacji. Dostępne są warianty matowe i połyskujące. Świetnie sprawdza się również jako kredka. 
  6. Maybelline Color Tattoo - mają ładne kolory i dobrą trwałość. Teraz dostępne są nowe odcienie, po które warto sięgnąć.


 LAKIERY DO PAZNOKCI 
  1. Rimmel Salon Pro - ma bogatą gamę kolorystyczną, dobre krycie, a przede wszystkim przyzwoitą trwałość. Swatche obejrzycie tutaj
  2. Rimmel Brit Manicure - idealne do frencha i nie tylko. Dostępny w dwóch wariantach kolorystycznych. Ma świetną trwałość i pięknie prezentuje się na paznokciach. 
  3. Astor Perfect Stay - dobrze kryje, szybko wysycha, ma dobrą trwałość. Wygodnie mi się nim maluje paznokcie, często po niego sięgam. 
  4. Manhattan Lotus Effect - ma niesamowicie niską cenę, przy czym jest dobrej jakości.
    Recenzję przeczytacie tutaj
  5. Wibo Wow Glamour Sand - daje piękny efekt na paznokciach, więc jeśli lubicie piasek, a do tego połysk, warto się skusić na ten lakier. Możecie go zobaczyć tutaj.


Wybieracie się na łowy do Rossmanna, a może odpuszczacie tym razem? ;)