czwartek, 25 kwietnia 2013

Beuty Line Volume Lash Definer Mascara



Nie wiem czy znacie ten kosmetyk, bo przyznam, że sama spotkałam się z nim niedawno po raz pierwszy. Nie ma o nim wiele informacji w necie, jednak dowiedziałam się, że jest dostępny w Biedronce. Ja go dostałam, ceny dokładnej nie znam, na pewno nie jest zbyt wygórowana ;) Zapraszam zatem na recenzję.



Carla Norri - Beauty Line Volume Lash Definer Mascara 
Tusz do rzęs pogrubiająco-rozdzielający

Informacje z opakowania: Nowy pogrubiająco - rozdzielający tusz do rzęs Volume Lash Definer marki Beauty Line zapewni Ci perfekcyjny makijaż oczu. Sprawi, że Twoje spojrzenie będzie głębokie i intrygujące. Tusz pogrubia i precyzyjnie rozdziela rzęsy, umożliwiając pokrycie wszystkich włosków, nawet tych w kącikach oka. Specjalnie wyprofilowana silikonowa szczoteczka precyzyjnie rozdziela rzęsy i niesamowicie je podkręca. Dzięki temu są one niewiarygodnie długie i ekstremalnie pogrubione. Olejek jojoba wzmacnia rzęsy i odbudowuje je od nasady aż po same końce. Tusz Volume Lash Definer zapewnia maksymalny komfort użytkowania - nie kruszy się i nie pozostawia grudek. To idealny produkt dla wszystkich kobiet, które marzą o zalotnie podkręconych i gęstych rzęsach.


Pierwsza aplikacja maskary (rzęsy zapożyczone od mojej siostry).
 
Tak maluje się nią teraz, czyli po niecałych 2 tygodniach.
Widać, że jest już wyschnięta. 

Moja opinia o tuszu Volume Lash Definer:
  • Opakowanie - stylowe w złotym kolorze.
  • Szczoteczka - silikonowa, według mnie trochę za bardzo giętka, chociaż to zapewne kwestia upodobań.
  • Aplikacja - początkowo na szczoteczkę nabiera się zbyt duża ilość maskary, co może utrudniać malowanie rzęs. Wystarczy jedna warstwa, by dokładnie pokryć włoski.
  • Efekt - mocno podkręcone, pogrubione, intensywnie czarne rzęsy.
  • Trwałość - tusz nie kruszy się, utrzymuje na rzęsach cały dzień.
  • Wydajność - mało wydajny, ponieważ opakowanie zawiera 7 ml i dosyć szybko konsystencja tuszu robi się gęsta i sucha. Po niecałych 2 tygodniach tusz się zesechł. 


Maskara zdecydowanie ładniej prezentuje się u osoby z naturalnie podkręconymi rzęsami i takim kobietom mogę go polecić. W tym przypadku idealnie się sprawdza, poza wydajnością oczywiście. Nie mogę zaliczyć tego kosmetyku do moich ulubionych.


Znacie tę maskarę? 

 Miłego dnia :)





27 komentarzy:

  1. Nie znam, w Biedronce, ale gdzie? na sezonowych promocjach? bo chyba nie w stałej sprzedaży?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie używam tuszu codziennie wiec u mnie to by była kompletna klapa,skoro szybko gęstnieje, dobrze,że nie kupiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam. ale wygląda nieźle na rzęsach :) szkoda, że tak szybko wysycha...

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam,ale bym nie kupila,bo jesli po dwoch tyg tak wyglada to napewno nie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Carly Norri znam balsam przeciwcellulitowy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, ale jakoś szczególnie nie pragnę poznać, choć szczoteczka mi podoba.

    OdpowiedzUsuń
  7. Może to jakas "speszjal produkszyn" Eveline dla Bierdonki bo baaaardzoooo podobne opakowania i nazwa tuszu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny efekt na początku... Szkoda tylko, że tak szybko schnie:(

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja siostra miała tą mascarę, kupiła w Sekretach Urody ale również szybko wyschła, nie wiem co z nimi :(

    OdpowiedzUsuń
  10. ale siostra ma piękne rzęsy i oczka <3
    efekt na poaczątku fajny, ale teraz już nieco gorzej ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam to pisać, siostra ma świetne oczy :)

      Usuń
  11. nie lubie takich maskar najpierw wszystko wrecz idealnie a po jakims czasie efekt zupelnie odwrotny od zamierzonego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Firmy kompletnie nie znam, opakowanie ładne, szczoteczka ciekawa, ale mimo wszystko nie czuję się skuszona.

    OdpowiedzUsuń
  13. szkodda ze tak szybko zasechł;/ bo efekt nawet fajny

    OdpowiedzUsuń
  14. No można się zachwycić na początku używania szkoda że tak krótko można się nią cieszyć...:P

    OdpowiedzUsuń
  15. rzeczywiście ogromna różnica.

    OdpowiedzUsuń
  16. Różnica jest bardzo duża...a szkoda;/

    OdpowiedzUsuń
  17. u mnie by się nie sprawdziła ;/

    OdpowiedzUsuń
  18. nie znam i mnie jakoś specjalnie nie urzekła :P

    OdpowiedzUsuń
  19. 2 tygodnie to zdecydowanie zbyt mało jak na żywotność maskary...co nie zmienia faktu że zarówno Ty jak i Siostra macie piękne rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie znamy tej mascary nie znamy, ale jesteśmy pod wrażeniem Twoich pięknych oczu!

    OdpowiedzUsuń
  21. I tak ślicznie wyglądają twoje oczka:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zostałaś nominowana u mnie na blogu ; )
    http://malinka24.blogspot.com/2013/04/nominacja-liebster-blog.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja miałam. Byłam bardzo zadowolona, uzyskany po pomalowaniu efekt śmiało mogę porównać do uzyskanego tuszem MF 2000 calorie. Zsechł się po ponad miesiącu :-( kupie jeszcze raz jeśli spotkam w sklepie.

    OdpowiedzUsuń