wtorek, 8 października 2013

Ingrid Egoist - moja opinia i makijaż.


Jakiś czas temu, na spotkaniu blogerek w Lublinie, trzymałam od firmy Ingrid ich pojedyncze cienie. Dzisiaj zapraszam Was na ich recenzję  oraz do obejrzenia propozycji makijażu wykonanego przy pomocy tych kosmetyków. 


Ingrid Egoist - cienie do powiek
odcień nr 13 i 17


Informacje ze strony producenta: Jedwabiste cienie do powiek o aksamitnym i lekko kremowym wykończeniu. Stworzone na bazie najwyższej jakości pigmentów. Nie kruszą się i nie obsypują, są łatwe i komfortowe w aplikacji. Szeroka gama kolorystyczna Egoist pozwala wykreować modny i wyrafinowany makijaż oka. Cienie doskonale przylegają do powiek i utrzymują się przez wiele godzin. Dzięki ultra delikatnej konsystencji kolor nie przemieszcza się i nie gromadzi w załamaniach powieki.

 od lewej odcień nr 13 i 17


Moja opinia: Cienie Ingrid znajdują się w niewielkich plastikowych, solidnie wykonanych opakowaniach, które zamykane są na zatrzask. Wyglądają dosyć niepozornie. Już po wypróbowaniu ich na dłoni wiedziałam, że są bardzo dobrze napigmentowane kolorem. Lekko się je nakłada na powieki, ponieważ mają świetną konsystencję - delikatną, lekko kremową. Faktycznie, tak jak obiecuje producent, kosmetyk nie osypuje się i dobrze przylega do powieki. Nawet bez nakładania bazy kolor cieni jest intensywny i co najważniejsze - utrzymuje się na powiekach cały dzień! Przy czym nie ma mowy o zbieraniu się w załamaniach, czy też rozmazywaniu. Odcieni, które mam, używałam wiele razy, a ich ubytek jest niezauważalny. Dlatego śmiem twierdzić, że posłużą mi przez bardzo długi czas. 

Jasny odcień bardzo ładnie rozświetla wewnętrzny kącik oka. Może być również stosowany na całą powiekę. Kolor ciemniejszy stanowi świetne dopełnienie odcienia nr 13. Mając te dwa kosmetyki, możemy wykonać kilka kombinacji na powiekach. 

Widziałam, że cienie Egoist dostępne są w wielu pięknych kolorach. Niestety są słabo dostępne stacjonarnie, przynajmniej dla mnie. Szkoda, bo na pewno skusiłabym się na więcej odcieni. Z tego, co się orientuję, ich cena jest przystępna.


 Propozycja delikatnego, dziennego makijażu przy użyciu cieni Ingrid Egoist

(bez użycia bazy). 






Znacie te cienie? Jak Wam się podoba taka kolorystyka? :)

Miłego popołudnia :)






21 komentarzy:

  1. przed tym wpisem sama pewnie bym na nie nie spojrzała, ale teraz.. są naprawdę fajne. :) Dobra jakość za dobra cenę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Idealny, delikatny makijaż. :) Chyba wypróbuję.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię takie kolorki!!!!śliczny makijaż!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry pigment mają, ja lubię takie jasne odcienie nakładać na całą powiekę

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę przyznać, że masz cudne oczy:) a makijaż jak najbardziej na co dzień;d

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny makijaż ;) Fajnie połączyłaś je ze sobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. uniwersalne dwa cienie,które pasują moim zdaniem do wszystkiego :))

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam tej marki, kolorki bardzo fajne i ładnie ze sobą współgrają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam okazji wypróbować jakichkolwiek cieni Ingrid. Te mają ładne kolory i delikatnie wykończenie. Jak na makijaż dzienny to jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten makijaż cudownie rozświetla spojrzenie, bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Marzenko jakie Ty masz oczy niebieskie :P wczoraj widziałam dziewczyne w prostym makijażu ale tak strasznie efektownym,, że chyba poszukam takiego jasnego cienia jak ten bo nie posiadam takowego, albo poczekam do urodzin aż wpadnie mi w ręce Paletka Sleeka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pamiętam, że na spotkaniu blogerek w Lublinie miałaś pięknie wykonany makijaż. Ten również przyciąga uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładnie i naturalnie prezentują się na powiekach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie no genialny- pięknie wyglądasz. Też sobie kupię takie kolorki, nie sądziłam, że to połączenie będzie tak naturalnie wyglądało. Nie doczekam się, aż tak sobie nie pomaluję :)

    OdpowiedzUsuń