wtorek, 15 kwietnia 2014

Sposób na świeżą i matową skórę?



Powinny znaleźć się w torebce każdej kobiety, której skóra ma skłonności do przetłuszczania. O czym mowa?  

Pretty Anti Shine - Bibułki matujące

Informacje o produkcie: Bibułki matujące od razu eliminują efekt świecenia się skóry. Idealnie nadają się do poprawek makijażu w ciągu dnia, odświeżają makijaż. Bibułki matujące ściągają nadmiar sebum i potu z twarzy (efekt błyszczenia) sprawiając, że skóra nie błyszczy się i jest matowa przez długi czas. Poręczne i małe opakowanie. Usuwają połysk i nie niszczą makijażu. Zapewniają trwały efekt matujący. 

Sposób użycia: przyłożyć do świecącej skóry twarzy i na chwilkę przycisnąć. Nie przecierać, by nie uszkodzić makijażu.



Efekt na skórze u osoby ze skłonnością do przetłuszczania cery: przed (z lewej) i po (po prawej).

Moja opinia: W niewielkim, praktycznym opakowaniu znajdziemy 100 sztuk cienkich bibułek. Są one niesamowicie proste w użyciu. Przykładamy je do miejsca na twarzy, które nadmiernie się błyszczy i ponownie możemy cieszyć się matową cerą, przy czym nie naruszamy absolutnie makijażu. Nie należy pocierać nimi twarzy. Bibułki świetnie nadają się do poprawek na buźce w ciągu dnia, zapewniając świeży i schludny wygląd makijażu. 

Bibułki matujące szczególnie przydadzą mi się latem, kiedy makijaż będzie wymagał poprawek w ciągu dnia, ze względu na wysoką temperaturę. Jest to świetne rozwiązanie, jeśli chcemy łatwo, szybko zlikwidować błyszczenie i idealnie zmatowić naszą skórę. 

Jeśli jeszcze nie używaliście takiego "cuda", gorąco polecam. Naprawdę warto je mieć :)
 
cena 7,50 za opakowanie 100 sztuk
 


Produkt dostępny jest w drogerii
http://epiekna24.pl/twarz/159-pretty-anti-shine-bibulki-matujace-100-szt-.html


Zapraszam!



28 komentarzy:

  1. Tych bibułek w ogóle nie kojarzę, ale aktualnie używam podobnych bibułek z Marionu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie miałam czegoś takiego, ale to może być fajny gadżet. Ja zwykle nie noszę makijażu więc na drobne świecenie takie bibułki byłyby super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo znowu Siwiec:D
    Bibułki trzeba mieć, to niezbędnik w torebce:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzadko sięgam po bibułki, ale latem rzeczywiście się przydają ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam dziwną cerę, niby strefa T z rozszerzonymi porami, ale nigdy się nie świecę... Jak wiesz jaki to typ cery proszę o info.
    Bibułek nie używałam, bo nie czułam takiej potrzeby z wyżej wym, powodów ;)
    Pozdrawiam :) I.S

    OdpowiedzUsuń
  6. Oo :) muszę kiedyś spróbować

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam jakieś dwie paczuszki, ale jakoś nie używam ich ;D chyba powinnam zacząć ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkiem ciekawy produkt, mi zdecydowanie by się przydał ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś kupowałam bibułki i chyba czas najwyższy do tego powrócić !!
    Tych nie znam, ale design produktu mega mi się spodobały ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. super efekt w niezłej cenie ;)
    na szczęście ja raczej nie mam już takich problemów z cerą, wiec nie potrzebuję gadżetów o takim przeznaczeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam takie bibułki - cudowny wynalazek :-)
    akurat tych jeszcze nigdzie nie widziałam, ale teraz używam Wibo na przemian z Marion

    OdpowiedzUsuń
  12. już dawno miałam sobie kupić bibułki, tego lata chyba o nich nie zapomnę, super efekt

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo faktycznie działa, muszę sobie kupić takie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupię. Latem to i moja cera pozostawia wiele do życzenia ;)

    Pozdrawiam, http://grudzienpaulina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. na szczęście nie potrzebuję

    OdpowiedzUsuń
  16. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie używałam bibułek matujących :) w którymś pudełku dostała paczkę bibułek z pudrem z Marizy, jestem bardzo ciekawa ich działania :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzeczywiście super produkt! Taka taniocha, a tyle bibułek :) Chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam bibułki z Marionu i są beznadziejne ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam takie bibułki, akurat nie z tej firmy i bardzo je lubię. Idealne są na wszelkie wyjścia typu wesela i dyskoteki, można się nimi poratować. Jedyne które niezbyt lubię to takie z pudrem - robią maskę.

    OdpowiedzUsuń
  20. nie korzystam z tego typu gadżetów.jesli się świecę-to się przypudruję :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puder w tym wypadku znacznie gorzej się spisuje niż bibułki - bo po pewnym czasie zaczyna się "kleić w warstwy".

      Usuń
  21. Mam bibułki matujące z Wibo i również spisują się bardzo dobrze :)

    A tego produktu jakoś nie kojarzę... ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bibułki matujące są bardzo przydatne:) Aczkolwiek cienka warstwa chusteczki higienicznej działa równie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  23. Musze je wyprobowac koniecznie !

    OdpowiedzUsuń