wtorek, 3 maja 2016

Vipera - Art & Science Mascara Maxi Lash


Odpowiedni tusz do rzęs to podstawa udanego makijażu oczu. Mam swoich ulubieńców, jednak w moim kuferku znalazł się też kosmetyk od Vipery. Pewien czas czekał na swoją kolej, aż wreszcie przyszła i na niego pora... 



VIPERA - ART & SCIENCE MASCARA
MAXI LASH

Informacje o produkcie: Wyposażona w świetnej jakości silikonową szczotkę w kształcie stożka, dla spektakularnego podkreślenia, rozczesania i podkręcenia rzęs. Maskara dodaje włoskom bajecznej objętości. Hebanowa czerń podkreśla i uwydatnia piękno kobiecych oczu. Utrzymuje się na rzęsach niezwykle długo. Wykazuje odporność na deszcz i łzy. 

Olej rycynowy i lecytyna pielęgnują włoski, zapobiegają ich wypadaniu i łamaniu się, zapewniając rzęsom dorodny wygląd i połysk.

Mineralne i roślinne woski tworzą na rzęsach warstwę ochronną, a podczas wysychania lekko się obkurczają, powodując zalotne wywinięcie się włosków ku górze. 


  • Nieskazitelnie rozdziela rzęsy, jednocześnie je pogrubiając, wydłużając i podkręcając, co optycznie "otwiera" i powiększa oczy.
  • Szczoteczka w kształcie stożka świetnie rozprowadza tusz, zapobiegając kruszeniu się go na końcówkach rzęs.



Moja opinia: Tusz dostajemy w kartonowym opakowaniu, na którym zawarte są wszelkie niezbędne informacje. W środku znajduje się również ulotka informacyjna. Produkt posiada sylikonową, niezwykle precyzyjną szczoteczkę, którą bardzo wygodnie sunie się po włoskach. Nabiera się na nią zawsze odpowiednia ilość maskary. Nie da się nie zauważyć, że tusz ma odpowiednio ciemny odcień, który nadaje wyrazistości spojrzeniu i ładnie podkreśla oprawę oczu. Niewątpliwym jego atutem jest idealne rozdzielanie rzęs podczas malowania. Nawet przy dwóch warstwach nie są one sklejone. Jedna warstwa delikatnie podkreśla oko, dwie natomiast mocno je "otwierają". Rzęsy po użyciu Maxi Lash są wydłużone, delikatnie pogrubione oraz podkręcone. Nie ma mowy o ich obciążeniu. Tusz jest trwały - utrzymuje się na rzęsach przez cały dzień, nie krusząc się, nie osypując i nie rozmazując. 

Jeśli myślicie, że to wszystko co potrafi ta maskara, to jesteście w błędzie ;) Nieświadoma jej działania w zakresie pielęgnacji, po ok. połowie miesiąca regularnego stosowania, zaobserwowałam, że kondycja rzęs znacznie się poprawiła. Stały się błyszczące, gęstsze, przestały wypadać. Te efekty muszę przypisać maskarze, ponieważ włoski zdecydowanie się wzmocniły, a nie stosowałam żadnych odżywek do rzęs. Za to wyczytałam, iż Maxi Lash zawiera olej rycynowy i lecytynę, które mają za zadanie zapewnić włoskom ładny wygląd. 

Jestem bardzo mile zaskoczona nie tylko wyglądem rzęs po użyciu maskary, jej trwałością, ale przede wszystkim efektem widocznego wzmocnienia rzęs. Tusz na 5+. 

+ precyzyjna szczoteczka
+ idealne rozdzielenie włosków
+ brak obciążenia
+ intensywny, czarny kolor
+ efekt pogrubienia, wydłużenia i podkręcenia rzęs
+ świetna trwałość
+ pielęgnacja rzęs - wzmocnienie, zagęszczenie, zahamowanie nadmiernego wypadania


Maskara zawiera 9 ml, jest wydajna. Swój egzemplarz kupiłam za 14,99 zł. Na stronie producenta można ją nabyć za 16,99 zł (sklep). Stacjonarnie może być problem z dostępnością marki.  


Znacie tę maskarę? 
Jaki jest Wasz ulubiony tusz do rzęs? 



10 komentarzy:

  1. pięknie Twoje rzęs wyglądają! to zdjęcie bardzo zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się efekt po użyciu maskary :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No powiem Ci, że efekt bardzo ładny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Według mnie efekt jest fantastyczny!!! Masz cudne rzęsy Marzenko :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny efekt, szkoda, że nie mam takich brwi. Zazdroszczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekt naprawdę wow :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzęsy jak firanki :)

    http://domatores.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń