piątek, 1 marca 2013

Testuję z Maliną kosmetyki Bell.


Glam Night Sparkle Eyeshadow


Informacje ze strony producenta:  Mieniący się cień do powiek. Idealny na szaloną, karnawałową zabawę! Mieniący się milionami kryształków, kremowy w aplikacji, zapewnia intensywny, głęboki kolor. Wyjątkowo długo utrzymuje się na powiece i nie zbiera się w jej załamaniach.


Moja opinia: Dostałam do testów dwa kolory 01 oraz 02. Kosmetyki znajdują się w porządnie wykonanych, niewielkich, okrągłych opakowaniach z otwieranym wieczkiem. Cudownie połyskują już w pudełeczkach. Absolutnie nie wygląda to tandetnie, ponieważ błyszczące drobinki są maleńkie i świetnie komponują się z całością. Ich lekka, kremowa konsystencja sprawia, że łatwo się je aplikuje zarówno pędzelkiem, jak i palcami. Nałożone na powiekę nie tracą swojej intensywnej barwy. Nie osypują się, nie rozmazują, nie zbierają w załamaniach powieki. Makijaż nimi wykonany jest bardzo wytrzymały i olśniewa cały dzień lub imprezową noc. Demakijaż cieni nie sprawia najmniejszych problemów. Odnoszę wrażenie, iż cienie będą bardzo wydajne.

Polubiłam je od pierwszego użycia. Są tak cudowne, że często połyskują na moich powiekach.


Bomb Lashes Maximum Volume Mascara Growth Stimulating Carbon Black
Tusz do rzęs stymulujący ich wzrost

Informacje ze strony producenta: Tusz do rzęs nowej generacji! Zawdzięcza swoje działanie aktywnym składnikom – roślinnym komórkom macierzystym Phyto - Energy Cells, które stymulują rzęsy do wzrostu. Elastyczna szczoteczka Flexi- Bomb Brush za jednym pociągnięciem nadaje rzęsom niesamowitą objętość.  Jej obły kształt łatwo i precyzyjnie rozprowadza tusz, docierając od nasady po same końce rzęs - bez grudek i rozmazywania.
Rewolucyjna formuła mascary jest wyjątkowo delikatna dla oczu i utrzymuje się na rzęsach przez wiele godzin! Mascara kreuje intensywny makijaż rzęs, pokrywając je głębokim odcieniem czerni.




Moja opinia: Na samym początku zaskoczył mnie wygląd szczoteczki. Z takim kształtem nie miałam wcześniej do czynienia. Faktycznie szczoteczka sprawia, że maskarę nakłada się od nasady rzęs, aż po ich końce, jednak jest to strasznie czasochłonne. Próbowałam aplikować maskarę inną szczoteczką i przyznam, że rzęsy układały się o wiele ładniej. Kolor kosmetyku jest intensywnie czarny i nadaje głębi spojrzeniu. Konsystencja kosmetyku jest moim zdaniem w sam raz, nie za gęsta, nie za rzadka. Maskara niestety obciąża rzęsy i sprawia, że szybko opadają, choć początkowo są lekko uniesione ku górze. Efekt na rzęsach jest zatem bardzo naturalny. Maskara nie rozmazuje się, nie kruszy. Utrzymuje się na rzęsach przez wiele godzin. Zmywanie tuszu jest bardzo proste. Świetnie usuwa się go mleczkiem lub płynem micelarnym. Opakowanie zawiera 9 g kosmetyku.
 Maskarę Bomb Lashes polecam do wykonywania codziennego, lekkiego makijażu, szczególnie osobom, które mają naturalnie podkręcone rzęsy.

 Co do kwestii stymulowania wzrostu rzęs, nie mam jeszcze zdania na ten temat. Na razie nie zauważyłam, żeby coś działo się z moimi włoskami.


Tak maskara prezentuje się na rzęsach (dwie warstwy).




2 Skin Pocket Rouge  
Modelujący róż do policzków


Informacje ze strony producenta: Uwieńczenie makijażu…Ultralekki, satynowy, o wyjątkowo miękkiej strukturze zapewniającej komfort aplikacji!

Posiada wielofunkcyjne działanie:
- rozświetla cerę,
- uwydatnia kości policzkowe,
- optycznie wyszczupla twarz.


Formuła różu z domieszką miki pozwala uzyskać jednolity, „muślinowy” kolor.  A specjalnie uzyskana krzemionka zapewnia wygładzenie nierówności, pozostawiając policzki gładkie jak jedwab! Dostępny w 5 zniewalających odcieniach kolorystycznych!




Moja opinia: Mam kolor 053, który zamknięty jest w bardzo poręcznym, niewielkim opakowaniu, które zmieści się do każdej kosmetyczki. Ma neutralny zapach. Gama kolorystyczna dopasowana jest do różnych typów urody. Konsystencja kosmetyku jest lekka, świetnie nabiera się go na pędzel i równomiernie nanosi na kości policzkowe. Przy jego pomocy mogę ładnie wymodelować twarz i podkreślić jej walory. Kolor, którego jestem szczęśliwą posiadaczką rozświetla skórę i sprawia, że nabiera ona zdrowych rumieńców. Produkt pozostawia skórę miękką i delikatną jak aksamit.
Róż długo utrzymuje się na twarzy, pozostawiając ją promienną cały dzień. Bardzo się polubiliśmy. Mogę go Wam z czystym sumieniem polecić.



Makijaż przy użyciu cieni Glam Night Sparkle, eyelinera Ingrid oraz maskary Bomb Lashes.




Jestem bardzo zadowolona z kosmetyków Bell i cieszę się, że mam je w swojej kosmetyczce :)
Są to naprawdę świetnej jakości produkty, które wspaniale podkreślają naszą urodę. 



Testowałam je dzięki Malinie :) 
Już jutro zapraszam Was na kolejną recenzję Bellowych kosmetyków, jakie dostałam w paczce od Maliny!





22 komentarze:

  1. Tusz i róż wyglądają bardzo ciekawie, róż to piękny dzienniak !

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne kolory tych cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Róże posiadam dwa. Uwielbiam je, dają taki naturalny ładny rumieniec i satynowe wykończenie.
    Złoty cień za to urzekł mnie swoim odcieniem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny makijaż, ale to złotko to zdecydowanie na wyjście:)
    Tusz to całkowite zaskoczenie - pierwszy raz widzę taką szczoteczkę:)
    Róż jest świetny, chętnie zaopatrzę się w taki kolorek:)

    OdpowiedzUsuń
  5. roz mam od roku czesu i jestem bardzo zadowolona a jesli chodzi o tusz to ma mega szczoteczke a Ty cuuuuuuuuuuudowe oczka :)


    Ps. Czy u Maliny trzeba spelnic wszystkie warunki co ma opisane na ktore trzeba odpowiedziec jej w mailu? bo dosc troszke tego jest :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest tego aż tak wiele a arto wstąpić do Malinowego Klubu :)

      Usuń
  6. świetny makijaż ten ostatni, natomiast tusz bomb fatalny, miałam go;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczoteczka jest zupełnie nieodpowiednia. No i maskara obciąża rzęsy, przez co są wydłużone, ale opadają.

      Usuń
  7. Wow! Ale masz piękne, długie rzęsy Marzenko! Makijaż bardzo piękny, złoty cień i róż zachwycająco śliczne ;)
    Piękność z Ciebie ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Troszkę dziwna szczoteczka :p Pewnie nie chcialoby mi się nakładać taką tuszu ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Śmieszna ta szczoteczka^^ Ale efekty są niezłe;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale szczoteczka - taka inna:D Strasznie jestem ciekawa jak by sobie poradziła z moimi rzęsami:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ masz piekne oczy,takie przenikliwe,przeszywające -nie wiem jak je okreslic!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe skrywam mnóstwo tajemnic i to dlatego ;)

      Usuń
  12. Ale masz piękne oczyska :) Zachwycam się nimi już od jakiegoś czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też róż jest przepiękny ;) Typowy mój kolor ;)
    pozdrawiam koleżankę z malinowego klubu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne kosmetyki, aż zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie prezentują się te kosmetyki na Twojej buzi ;)Bell bardzo lubię od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zauroczyły mnie kolory cieni i ten róż ajjj :)

    OdpowiedzUsuń