piątek, 22 sierpnia 2014

Bath&Body Works - Japanese Cherry Blossom



Japanese cherry blossom - ten zapach wodzi na pokuszenie! Uzależniłam się, a wszystko zaczęło się od powąchania balsamu do ciała. Dziś krótka recenzja trzech produktów z tej samej serii od Bath&Body Works.




Body lotion - Balsam do ciała znajduje się w półprzezroczystym opakowaniu, które zamykane jest na klik. Natychmiast po otworzeniu buteleczki czuć słodki , ale nie mdlący zapach kosmetyku. Ma piękną kompozycję, która wprowadza mnie w błogi nastrój. Jego konsystencja jest lekka, łatwo rozsmarowuje się po ciele. Balsam jest niesamowicie wydajny, choć przyznaję, że stosuję go na wybrane partie ciała (ręce, ramiona, dekolt). Kosmetyk przyjemnie nawilża skórę na wiele godzin. Co mnie najbardziej zaskoczyło w tym balsamie? Trwałość zapachu. Utrzymuje się ok. 20 godzin na mojej skórze. Wiadomo, że już pod koniec ta won jest mniej intensywna, ale nadal jest wyczuwalna.



pojemność 236ml
cena 39 zł


Fine fragrance mist - Ta zapachowa mgiełka do ciała jest niezastąpiona. Można jej używać zamiast perfum czy wody toaletowej. Na mojej skórze utrzymuje się do 20 godzin!
Podbija zapach balsamu, choć wcale nie musimy stosować ich razem. Oddzielnie tak samo znakomicie się sprawdzają. Kosmetyk rozpyla się przyjemną mgiełką, która otula ciało i zmysły. Tak jak już wspominałam, zapach jest słodki, ale nieprzesadnie, bardzo kobiecy i zmysłowy. Produkt jest wydajny. Wystarczy niewielka ilość, by pachnieć cały dzień i jeszcze dłużej :)


pojemność 236 ml
cena ok. 69 zł

Shimmer mist - Migocząca mgiełka posiada wygodny w użyciu atomizer, który rozpyla kosmetyk delikatną mgiełką. Pozostawia na skórze diamentowy pył, czyli bardzo delikatne, subtelne i nienachalne złote drobinki. Pięknie prezentują się one szczególnie na nogach. Nie sposób przesadzić z ilością migoczącej mgiełki. Oczywiście zapach produktu nie odbiega od opisanych przeze mnie poprzedników. Kosmetyk jest super wydajny i świetnie sprawdza się latem. Na zdjęciu widzicie produkt od razu po aplikacji, kiedy jeszcze nie zdążył wyschnąć. Tylko tak udało mi się uchwycić te niewielkie drobinki, choć w rzeczywistości wyglądają o niebo lepiej.


pojemność 236 ml


Kosmetyki Bath&Body Works nie należą może do najtańszych, ale warto po nie sięgnąć ze względu na cudowne zapachy oraz ich niesamowitą trwałość.



Znacie, lubicie kosmetyki Bath&Body Works? 
Może dopiero chcecie się z nimi zapoznać bliżej? ;)



18 komentarzy:

  1. Mam be enchanted - cudo uwielbiam
    Reszty nie znam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja żałuję, że nie mam stacjonarnie dostępu do BBW. Mam straszną ochotę na ich mgiełki ale boję się ich kupić w ciemno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez się obawiałam zakupu w ciemno, aż w końcu nadarzyła się okazja i były zakupy stacjonarne :D

      Usuń
  3. Cudownie pachną ! Jednak mój ulubiony zapach to Paris Amour :)

    OdpowiedzUsuń
  4. słyszałam że ta seria przepięknie pachnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. jaaaaa i chyba znowu polecę na zakupy bo nie wytrzymam xd :D

    OdpowiedzUsuń
  6. znam Bath&BodyWorks i uwielbiam :) są chyba jedyni w swoim rodzaju, niewiele innych kosmetyków pachnie w tak piękny i trwały sposób

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja czekam na przesyłkę z USA i już się nie mogę doczekać tych cudowności :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam. Ale chętnie bym poznała ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię słodki aromat wiśni :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam jedynie ten balsam i bardzo lubię jego zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Opakowania mają ładne, ciekawe jak pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  12. brzmi cudownie, lubię takie ładnie pachnące kosmetyki

    OdpowiedzUsuń