wtorek, 2 lutego 2016

Laura Conti - czekoladowy, wazelinowy balsam do ust


Nieważne jaka jest pora roku, moje usta wciąż domagają się nawilżenia i odpowiedniej pielęgnacji. Mazidła naustne mam dosłownie wszędzie - w każdej torebce, na półce w pokoju, w łazience, a nawet pod poduszką :) Dziś chcę Wam opowiedzieć o jednym z nich, więc jeśli lubicie czekoladę, zapraszam :)




Laura Conti - Czekoladowy, wazelinowy balsam do ust

Na opakowaniu czytamy, że balsam błyskawicznie przynosi ulgę spierzchniętym i przesuszonym ustom. Bogata kompozycja z udziałem masła kakaowego oraz wosku carnauba utrzymuje usta w doskonałej kondycji, pielęgnując i jednocześnie chroniąc. Utrzymuje naturalną wilgotność ust, zapewniając im doskonały wygląd przez cały czas.

Kosmetyk dostajemy zapakowany w kartonowe opakowanie, które jest szczelnie zamknięte. Dzięki temu mamy pewność, że żadne łapki przed naszymi, nie otwierały słoiczka z balsamem. Sam produkt znajduje się w aluminiowym słoiczku o pojemności 15 ml. Wszelkie niezbędne informacje o nim znajdziemy na tekturce - jest data ważności, produkcja, skład oraz opis kosmetyku. Brakuje jedynie pojemności (znalazłam ją na stronie producenta). Moja wazelinka jest czekoladowa, ale z tego co się orientuję, dostępna jest także wersja z masłem kakaowym o zapachu wanilii.

Konsystencja kosmetyku jest zbita i topnieje dopiero pod wpływem ciepła palca, którym nabieramy balsam. Na ustach tworzy delikatną powłokę, nie klei się, nie lepi. Ładnie nabłyszcza usta i bardzo długo się na nich utrzymuje. Świetnie się rozprowadza, nie spływa z ust. Czekoladowy smak - zapach jest bardzo przyjemny, naturalny, o ile jesteśmy wielbicielkami kosmetyków o tym właśnie zapachu.

Używanie czekoladowego, wazelinowego balsamu do ust jest przyjemne i przynosi obiecane przez producenta rezultaty. Usta zostają przez długi czas nawilżone, są chronione przed czynnikami zewnętrznymi. Po systematycznym stosowaniu widać, że są wypielęgnowane.
Polubiłam się z tym produktem. Dodam jeszcze, że jest niesamowicie wydajny.


Znacie kosmetyki Laura Conti?
Jakich mazideł używacie do swoich ust? 


10 komentarzy:

  1. Uwielbiam czekoladowe kosmetyki, więc pewnie polubiłabym się z nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. czytając Twój post zainteresowałam się tym produktem ;) chyba się na niego skuszę jak go spotkam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam czekoladowej wazeliny z Floslek:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używam Eos ów i tych balsamów Nivea, gdy potrzebuję pomocy dla suchych skórek sięfam po Blistex lub niezastąpiony Tisane <3

    OdpowiedzUsuń
  5. markę znam, ale kosmetyku nie.

    OdpowiedzUsuń
  6. To byłaby chyba jednyna czekolada, która mnie nie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam i nawet lubiłam, ale zapach szybko męczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny produkt, ciekawa jestem tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wazelinka ma bardzo ładne opakowanie:) Lubię tego typu produkty ale o innym zapachu - czekolada do mnie niestety nie przemawia ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam czekoladowe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń