sobota, 15 lipca 2017

Rosalind - lakiery hybrydowe (swatche, dużo zdjęć, moja opinia) część 2


Wpis, w którym pokazywałam lakiery hybrydowe Rosalind, cieszy się wciąż nieustającym zainteresowaniem. Postanowiłam zrobić jego drugą część uzupełnioną nowymi odcieniami, jakie pojawiły się u mnie od tamtej pory. 
W mojej kolekcji znalazły się 44 kolory lakierów tej marki. Skusiłam się również na bazę oraz top. Zapraszam do czytania i oglądania.


Rosalind  lakiery hybrydowe swatche

....................................................................................................................................................................................................................
Rosalind - lakiery hybrydowe
....................................................................................................................................................................................................................


Lakiery, w które wzbogaciłam swoją kolekcję, mają inne buteleczki i pochodzą z innych serii. Z każdą z nich pracuje się identycznie, więc różni je tylko opakowanie. Wcześniejszy wpis możecie przeczytać tutaj i obejrzeć w nim bardziej szczegółowo lakiery w "małych" buteleczkach. Dzisiejszą recenzję wzbogaciłam o kilka szczegółów, które zaobserwowałam po kilku kolejnych miesiącach użytkowania lakierów Rosalind. 


Rosalind  lakiery hybrydowe


Odpowiednia. Taka, którą łatwo się pracuje. Jeśli nabierzemy na pędzelek odpowiednią ilość, nie spływa na skórki. Dobrze się rozprowadza, nie tworzy smug. Brak bąbelków, pęcherzyków powietrza. Nie marszczy się. Bez problemu utwardza w lampie. 

Kryją po 2-3 warstwach, w zależności od odcienia. Ja i tak aplikuję zawsze na paznokcie 3 cienkie warstwy koloru. Pośród odcieni, jakie posiadam są kolory półtransparentne: H19, B12 i 1344 (perłowe). Brokaty (W02, W03, W11, S10)potrzebują 3-4 warstw, by uzyskać efekt z wzornika, ewentualnie polecam nakładanie ich na kolor. Nie są to całkowicie kryjące kolory, a raczej przezroczysty lakier z mnóstwem drobinek. 


Na paznokciach utrzymują się bez problemów, jak lakiery innych firm (wiadomo, w zależności od kondycji paznokci oraz tego, jak o nie dbamy). Trwałość nie odbiega od lakierów innych marek. 


Cudowne, soczyste, intensywne i pastelowe odcienie. Szeroki wybór kolorów i efektów. Skusiłam się na sporą ilość pasteli, brokatów, kilka sztuk perły, wersje z drobinkami. 

Kolory nie współgrają z matowym top coatem Semilac. Wiele prób i zawsze efekt ten sam - łaciate paznokcie w wersji matowo - błyszczącej. Idealne na bazę proteinową Indigo (z innymi też nie zauważyłam, by sprawiały problemy). Błyszczący topy Semilac, Indigo, Claresa, Rosalind, sprawdzają się dobrze. Biel i czerń pięknie kryją, przy czym biel jest dużo bardziej czysta, niż Semilac. Znalazłam też piękny odcień, wpadający delikatnie w kość słoniową, cudo. 

Rosalind  swatches

rosalind swatche kolory

rosalind hybrydy

Starałam się jak najlepiej uchwycić kolory (z lampą i bez), jednak dużo zależy od ustawień monitora czy wyświetlacza. A teraz trochę zbliżeń na wzorniki (trochę lepiej widać niektóre odcienie) :) Musicie uwierzyć mi na słowo, że w rzeczywistości wyglądają ładniej. Oczywiście każde ze zdjęć polecam powiększyć. 

Rosalind  lakiery hybrydowe
tanie lakiery hybrydowe rosalind
dobre lakiery hybrydowe rosalind hybrid aliexpress
hybrid aliexpress rosalind
pastelowe lakiery hybrydowe rosalind
aliexpress hybrydy rosalind


Udało Wam się dobrnąć do końca? :) Jestem ciekawa, czy znacie lakiery Rosalind i jak się u Was sprawdzają? Sama jestem zadowolona z efektu, kolorów, trwałości. Zdecydowanie ładniej prezentują się na żywo, co zaznaczyłam już powyżej. Ich przystępna cena dodatkowo sprzyja robieniu zakupów lakierowych, choć u mnie na razie przerwa ;) 

8 komentarzy:

  1. Piekne kolorki, ale ja zdecydowanie wole tradycyjne lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowne są te brokaty, piękne kolory na wzornikach.
    Kochana, będę Ci bardzo wdzięczna jeśli znajdziesz chwilę i odwiedzisz mój blog oraz klikniesz w linki w najnowszym poście z NewChic. z góry Dziękuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lakierów z Rosalind jeszcze nie miałam, ale to tylko kwestia czasu nim znajdą się w moich zbiorach ;) Kolorki mają piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. zabrałabym Ci taką całą kolekcje :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach, co jeden kolor to piękniejszy. Przygarnęłabym wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciężko złapać dobry kolor na zdjęciach. Zwykle i tak wychodzi inaczej. Ja tych lakierów jeszcze nie miałam chociaż kręcę się koło nich już od dawna. Generalnie te ż alie sa całkiem spoko: )

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolorki cudne ! Te brokaty przypadły mi do gusty :) będę musiała zainwestować bo takich jeszcze nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. same wspaniałości, szczególnie te brokaty, piękne

    OdpowiedzUsuń