czwartek, 31 stycznia 2013

Uriage - wielkie zaskoczenie.



Uriage Isofill - Soin Focus Rides Yeux 
Krem pod oczy korygujący zmarszczki 


Do stosowania dla skóry dojrzałej wokół oczu (od 30 - 50 roku życia). Opatentowany bioaktywny kompleks ISO-3R wzmocniony niezwykłą siłą Wody Termalnej Uriage aktywuje 3 naturalne mechanizmy odpowiedzialne za młody wygląd skóry.
Zabezpiecza i chroni skórę przed procesem starzenia: ponownie wzmacnia siłę antyoksydacyjną skóry , przywraca zasoby kwasu hialuronowego, odnawia i stymuluje produkcję kolagenu w skórze. Formuła hipoalergiczna. Po 4 tygodniach stosowania zmarszczki wokół oczu stają się mniej widoczne, a „kurze łapki” widocznie wygładzone. Skóra wokół oczu odzyskuje blask i świeży wygląd.



Kilka słów ode mnie: Dostałam do wypróbowania 2 saszetki kosmetyku, czyli razem 4 ml. Oryginalne opakowanie zawiera 15 ml, a jego koszt to ponad 80 zł. Nie będę pisała o opakowaniu, ponieważ nie miałam go nawet w dłoniach. Krem ma bardzo lekką, delikatną konsystencję. Szybko wnika w skórę. Przechodząc do sedna, czyli do działania, nie mogę nie napisać Wam, że jest to mój kosmetyk numer 1 pośród kremów pod oczy! Żaden kosmetyk nie zdziałał nawet połowy tego, co Uriage. Różnica jest tak ogromna, że sama jestem zdumiona. Świetnie radzi sobie z wygładzeniem zmarszczek na wrażliwej skórze w okół oczu, rozświetla, odżywia i odmładza skórę. Naprawdę widać ogromne efekty. Jakbym miała zdjęcie "przed kuracją" to bym Wam pokazała różnicę. Jedna saszetka (2 ml) wystarcza na 1,5 - 2 tygodni stosowania, więc jest wydajny. Jaki jest jego minus? Cena. Wspomniałam o niej na początku recenzji i pewnie niektóre z Was się wystraszyły na dzień dobry ;) 
Uriage ma bardzo dobre produkty i jeśli możecie sobie pozwolić na taki kremik to gorąco polecam! 

Jakie są Wasze ulubione kremy pod oczy? Może jest jakiś kosmetyk w przystępnej cenie o którym nie mam pojęcia :)



środa, 30 stycznia 2013

Lenka Kosmetik - paleta cieni.



Wiele z Was trafiało na mój blog, kiedy szukałyście informacji /zdjęć paletki Lenka Kosmetik.
Mam 2 paletki, które zawierają 88 oraz 120 kolorów. Już dosyć dawno temu zostały mi sprezentowane. W tym poście pokażę Wam paletę 88 cieni w stonowanych odcieniach. 

Paletki te były trudno dostępne do tej pory w Polsce. Można było je zamówić jedynie na zagranicznych stronach oraz Allegro. W tej chwili bez problemu zrobimy zakupy na polskiej stronie, o czym dowiedziałam się niedawno:

LENKA KOSMETIK 
88 NEUTRAL LIDSCHATTEN PALETTE 

Opis producenta (link do oryginalnego tekstu):
 
Ta wspaniała paleta zawiera 88 super trwałych najwyższej jakości cieni do powiek perłowych i matowych. Jest to ciepła gama kolorów. Poprzez duże nasycenie pigmentem cienie są bardzo wydajne i trwałe. Mają miękką, pudrową konsystencję, doskonale się nakładają i długo utrzymują na powiece do 24h. Cienie zapakowane są w czarnym eleganckim pudełku. Można je nakładać na dwa sposoby: na mokro - zwilżamy pędzelek, w ten sposób otrzymujemy wyraziste odcienie, na sucho - uzyskujemy idealne odcienie do makijażu codziennego.
 

 

Przykładowe kolory z palety bez użycia bazy pod cienie.
 


Makijaż wykonany przy użyciu palety Lenka Kosmetik.



Moja opinia: Kolory zawarte w tej palecie są idealne do wykonania makijażu dziennego. Osobom, które nie lubią intensywnych odcieni, posłużą również jako cienie na wieczór. Paletka zawiera 88 cieni perłowych oraz matowych, z czego kolory ciemniejsze zdają się być lepiej napigmentowane, co szczególnie widać przy aplikacji na powieki. Ogólnie pigmentacja jest niezła. Odcienie są różnorodne i myślę, że każda kobieta znalazłaby nie jeden kolor, który pasowałby do jej typu urody. 
Konsystencja cieni, tak jak napisał producent, jest pudrowa. Aplikacja nie stanowi żadnego problemu. Można je nakładać na sucho lub na mokro. Ładnie rozprowadzają się na powiekach. Z bazą uzyskamy lekko intensywniejsze kolory. Trwałość ich jest naprawdę dobra, przy czym cienie się nie rolują, nie osypują. Palety tej używam od ok. roku czasu i jak same widzicie na załączonym zdjęciu, wielkich ubytków nie ma. 

Polecam paletkę również dla osób początkujących lub niewprawionych w malowanie powiek. 
Myślę, że warto ją mieć, tym bardziej, że koszt jej jest naprawdę niewielki.  

Mam jeszcze jedną paletkę Lenki, którą przedstawię Wam wkrótce :)


wtorek, 29 stycznia 2013

Testuj z Antoniną Guzik Bourjois BB Cream 8w1.



Dziewczyny! Kolejna szansa, by dostać do testowania Bourjois BB Cream 8w1. Zasady są proste, więc zgłaszajcie się :) Sama używam tego kosmetyku i wiem, że warto go mieć :)

Zapraszam na bloga do Antoniny Guzik :)

 




Moje wygrane + przypomnienie o rozdaniu.


Ostatnio mi się poszczęściło i wygrałam w dwóch rozdaniach na Waszych blogach :)
Dziękuję dziewczyny za super nagrody oraz przemiłe słowa!

Nagroda od Oli i Agaty z bloga http://makeuplista.blogspot.com


 
oraz nagroda pocieszenia od Marioli z http://otulona-zapachem.blogspot.com


Szczęście uśmiechnęło się do mnie również podczas spotkania bloggerek. Organizatorki przygotowały nam loterię z nagrodami. Fundusze z losowania zostały przeznaczone na schronisko dla psów. Jeśli już jestem przy temacie pomocy, muszę wspomnieć, iż na naszym spotkaniu zorganizowana była także akcja zbiórki jedzonka dla psiaków ze schroniska. Było tego naprawdę sporo :) Wszystkie chętne dziewczyny przyniosły coś od siebie. 
Uważam, że takie akcje są bardzo potrzebne i zawsze jestem za! 

To moja nagroda: Kosmetyki + kolczyki + bransoletka
 (zaprezentuje je Wam niedługo)




Ja również rozdaję, dlatego zapraszam Was do wzięcia udziału :) Myślę, że warto spróbować, jeśli nagroda Wam odpowiada :)







poniedziałek, 28 stycznia 2013

Nasze bloggerkowe spotkanie - fotorelacja :)



Znów choroba mi nie odpuściła... Niestety tym razem na przeziębienie to nie wygląda.

W związku z ostatnim wydarzeniem, w jakim miałam okazję uczestniczyć, chcę przedstawić Wam fotorelację z naszego sobotniego spotkania blogerek :) Naprawdę fajnie jest oderwać się od szarej rzeczywistości i poznać wspaniałe dziewczyny, które pochłonięte są swoimi pasjami.
Mam nadzieję, że spotkamy się ponownie na pogaduchach :)  






Wszystkie zdjęcia są autorstwa Agi. Podkradłam je, by pokazać Wam "namiastkę" relacji z naszego spotkania.

Oto nasza super ekipa:



Wszystkie kosmetyczne prezenty już ulokowałyście na półkach? Dla mnie stanowiło to nie lada wyzwanie ;) Po prostu mam za mało półek ;)




Pomóż psiakom ze schroniska - oddaj głos na MUKI - MIŚ MUKI!


Witajcie!

Chcę Was prosić o głosik na psiaka MUKI - MIŚ MUKI (jego historię przeczytacie TUTAJ) w konkursie fotograficznym „JESTEM KOCHANY JESTEM ADOPTOWANY”. Wygrana - karma - przeznaczona będzie dla schroniska w Puławach :)

Psiaki będą wdzięczne za każdy głos na nich oddany! 

Głosować możecie tutaj:  
https://www.facebook.com/questions/356679604439679/

Wszystko, co należy zrobić to tylko kliknąć przy imieniu psiaka, co zajmie kilka sekund :)
 
 Na zdjęciu nasz bohater z historii 14...


Dziewczyny liczę na Was! Mam nadzieję, że uda nam się uzbierać trochę głosów :) Za każdy z góry dziękuję!



niedziela, 27 stycznia 2013


Wczoraj byłam na Lublin Blogger's Meeting. Spotkanie zaliczam do jak najbardziej udanych! Organizatorki zadbały o najmniejszy szczegół, frekwencja dopisała, atmosfera była przemiła :) Dostałyśmy także wspaniałe niespodzianki :) Kosmetyki, jedzonko i smakołyki :) To było moje pierwsze spotkanie, na pewno nie ostatnie :) 




W paczkach znalazły się takie marki jak: Biały Jeleń, Barwa, Cleanic, Vipera, Mariza, Rimmel, Sensique, Kobo professional, Wibo,  L'Oreal, Wawel, Barilla, Kupiec, Plusssz, Madame L'Ambre, Original Source, Astor, Orbit.

Niebawem pokażę Wam dokładniej, co dostałam. Będzie testowanie i recenzje :)


Miłej niedzieli!




sobota, 26 stycznia 2013

BB Creme Bourjois + Zapowiedź niespodzianki!


Chciałam Wam pokazać nowość, o której pewnie już słyszałyście - BB Creme Bourjois. I wiecie co? Niebawem będę miała niespodziankę dla kilku z Was :) Śledźcie na bieżąco posty na moim blogu, by nie przegapić całej akcji.

Na załączonych poniżej zdjęciach (oprócz pierwszego) jest kolor 23 beige rose. Idealnie dopasowany do mojej bladej w tej chwili skóry :)  Kolor faktycznie jest jaśniejszy na skórze, niż w opakowaniu.








Jesteście ciekawe podkładu BB od Bourjois i tego, co dla Was przygotowuję? :)





piątek, 25 stycznia 2013

Sleek Bad Girl recenzja + makijaż.


Wczorajszy dzień umknął mi bardzo szybko. Wieczorem zaszalałam jeszcze z zakupami ciuchowymi :) Na kosmetyki nawet się nie obejrzałam ;) No dobra, może spojrzałam kątem oka, ale na tym się skończyło :)

Przygotowałam dla Was recenzję znanej palety Sleek Bad Girl, którą mam w swoich Sleekowych zbiorach.


Tak kolory z tej paletki prezentują się na skórze. Nakładałam je bez użycia jakiejkolwiek bazy. 
  
 
 A to już mój połyskujący - wieczorowy -  makijaż oczu, stworzony przy pomocy:

- palety Sleek Bad Girl
- tuszu do kresek w żelu Rimml
- maskary Bourjois Volume Glamour Max Deffinition czarnej
- korektora do brwi Eveline Art scenic czarnego




Moja opinia: Przy użyciu cieni z palety Bad Girl wykonamy makijaż wieczorowy, a także używając jaśniejszych odcieni, możemy zrobić lekki makijaż dzienny. Kolory są mocno napigmentowane. Przeważają cienie połyskujące. Można wyczarować nimi wspaniały makijaż. Jeśli nieumiejętnie będziemy nakładać cienie, mogą nam się osypywać na policzki. Dlatego osobom, które nie mają jeszcze dużej wprawy, polecam oprószenie pudrem sypkim w sporej ilości policzków oraz skóry pod oczami, który następnie "zmieciemy' pędzlem po umalowaniu oczu. Drugi taki sposób to zmiana kolejności wykonywania poszczególnych zabiegów, czyli najpierw malujemy oczy, wycieramy to, co się osypało. Następnie wykonujemy makijaż twarzy rozpoczynający się od nałożenia podkładu. To tak na marginesie...
Cienie możemy nakładać na sucho i na mokro. Używam ich na większe wyjścia i nakładałam pod nie bazę. Ich żywotność  jest długa - wytrzymują całą imprezową noc. Nie rozmazują się, nie rolują. Tego właśnie oczekuję od cieni. W jakim stanie ich nałożyłam, w takim zmywałam makijaż. Nawet po wielokrotnym używaniu, niewiele ich ubyło.


Jesteście posiadaczkami palety bad Girl? Jak się u Was sprawuje? :)



środa, 23 stycznia 2013

Testuj BB Creme Bourjois!



Pragnę Was poinformować, że na blogu http://makiazas23.blogspot.com, moja zaprzyjaźniona blogerka organizuje świetną akcję wraz z marką Bourjois oraz serwisem Bangla.pl
Każda z Was ma szansę otrzymać nowość Bourjois - krem BB 8 w1.
Ze szczegółami zapoznacie się TUTAJ.  


Zapraszam Was do wzięcia udziału! Naprawdę warto :)



Demakijaż z Celią.



Celia mleczko do oczyszczania twarzy i demakijażu oczu
Kolagen + świetlik

Informacja producenta:

Delikatne mleczko oczyszczająco-regenerujące. Dokładnie usuwa zanieczyszczenia oraz makijaż z twarzy i oczu, pozwalając skórze swobodnie oddychać. Dzięki zawartości kolagenu odbudowuje strukturę skóry i wygładza zmarszczki. Zapewnia odpowiednie nawilżenie naskórka i wspomaga jego regenerację. Ekstrakt ze świetlika wpływa na skórę łagodząco i odprężająco. 
Polecany do każdego rodzaju cery.



Moja opinia: Kosmetyk znajduje się w opakowaniu o stonowanej kolorystyce, kojarzącej mi się z chabrami. Zamykany jest na zatrzask, co jest bardzo poręczne w tego typu kosmetykach. Pachnie delikatnie, naturalnie, zupełnie nie chemicznie. Ma lekką konsystencję, dzięki czemu makijaż przy użyciu mleczka jest przyjemnością. Świetnie radzi sobie z zadaniem, jakim "obarczył" go producent - zmywaniem makijażu oraz oczyszczaniem cery. Dzięki niemu demakijaż jest wykonany perfekcyjnie, czyli dokładnie i żadne resztki kosmetyków nie pozostają na buźce. Co ważne - nie podrażnia oczu, skóry na twarzy, nie powoduje pieczenia, szczypania, czy innych niedogodności. Mleczko jest niezwykle delikatne. Nawilża moją skórę, odżywia i wygładza.Czuję, że dzięki niemu moja skóra oddycha. Kosmetyk jest wydajny. Ma przystępną cenę. Warto go mieć w domu, ponieważ jego działanie jest lepsze od niejednego kosmetyku do demakijażu z "wysokiej półki". 

W swoim składzie zawiera kolagen. Wszystkie zapewne wiemy w jakim celu zawarty jest w kosmetykach. Mimo tego postanowiłam go kupić. Na opakowaniu nie ma wzmianki dla jakiego przedziału wiekowego jest polecany. Dopiero na stronie producenta przeczytałam, że wskazany jest do stosowania do cery dojrzałej po 40 roku życia. 

Używam go od ok. miesiąca czasu i mam już kolejne opakowanie w zapasie :)

Znacie, lubicie kosmetyki Celii? :)




wtorek, 22 stycznia 2013

Rodzinny krem do twarzy i ciała.



Flos Lek Rodzinny Krem Aloesowy - Soft 
do twarzy i ciała

Informacje ze strony producenta:

Działanie: Bogaty w oleje roślinne i delikatne substancje natłuszczające, które odżywiają i odbudowują skórę oraz wzmacniają jej barierę ochronną. Wyciąg z aloesu koi i łagodzi. Krem ogranicza utratę wody z naskórka. Doskonale się rozprowadza i szybko wchłania. Wydajny.

• intensywnie i głęboko nawilża
• łagodzi uczucie napięcia
• pozostawia skórę miękką i delikatną 
• przywraca naturalne pH skóry.

Gładka, miękka, delikatna, intensywnie i głęboko nawilżona skóra.


Składniki: Aqua, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Isopropyl Palmitate, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Glyceryl Polymethacrylate, Glycerin, Aleuritic Acid, Faex, Glycoproteins, Propylene Glycol, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Carbomer, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Dimethicone, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Triethanolamine, Parfum, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Methylparaben, Propylparaben, Disodium EDTA, Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Limonene.

Zastosowanie: Delikatny krem o lekkiej konsystencji do codziennej pielęgnacji skóry. Dla całej rodziny. Krem stosować do pielęgnacji twarzy i całego ciała, na dzień i na noc.




Moja opinia: Krem znajduje się w plastikowym opakowaniu, o ładnym seledynowym kolorze, po którego zawartość musimy sięgać do środka. Dla mnie jest to plusem dlatego, że będę swobodnie mogła zużyć całą zawartość bez rozcinania opakowania. Kosmetyk ma lekką, delikatną konsystencję, którą łatwo rozprowadza się na skórze. Jego zapach jest subtelny i bardzo przyjemny. Krem ten stosuję jedynie do pielęgnacji ciała, w tym dłoni. Nie używałam go do twarzy, chociaż jak informuje producent, może mieć takie zastosowanie. 

Jaka jest moja skóra po rodzinnym kremie aloesowym? Na pewno miękka, delikatna, odżywiona, nawilżona. Kosmetyk jest na tyle delikatny, że nie powoduje żadnych podrażnień  i można go używać bez ograniczeń wiekowych. 

Myślę, że krem ten sprawdzi się zarówno latem, jak i zimą ze względu na swoją lekką konsystencję. Stosując go 2 razy dziennie mam pewność, że zapewniam mojej skórze odpowiednią dawkę nawilżenia i mogę zapomnieć o przesuszeniu skóry. 

Opakowanie zawiera 250 ml i wystarczy na bardzo długo, ponieważ krem jest niesamowicie wydajny. W sklepie online Flos Lek można go kupić za 16,60.




Minus 40% na podkłady w Rossmannie



Pewnie już słyszałyście o promocji, jaką funduje nam Rossmann... Dla osób, które nie wiedzą o co chodzi, publikuję informacje na ten temat :)



Tym razem nie skorzystam z okazji, ponieważ wszystko, czego potrzebowałam, kupiłam na ostatniej tego typu promocji w drogerii.


A Wy skorzystacie z kuszącej przeceny Rossmanna? A może już podkłady macie w domu? ;)




poniedziałek, 21 stycznia 2013

Rozdanie.



Oto zapowiadana niespodzianka dla Was! Moje pierwsze rozdanie. Czym Was chcę obdarować? Same sprawdźcie :)




Oto, co znajduje się w przygotowanej przeze mnie paczce:


  • Vichy woda termalna 50 ml
  • Pharmaceris - delikatny fluid intensywnie kryjący kolor 02 Sand 10 ml
  • Astor Play it Big maskara kolor czarny
  • Astor Soft Sensation vitamin & collagen kolor 200
  • Kobo Professional Luminous Baked Colour - cień wypiekany odcień Cinnamon 309
  • My Secret Paradise Lagoon - paleta 5 cieni nr.1 Flower Fantasy
  • Manhattan - 4 sztuki kredek "miniaturek" czarnych P(1/2 pełnowymiarowej kredki)
  • Propodia Codzienny krem ochronny do stóp 3 próbki x 3ml
  • Vichy NutriExtra - balsam do ciała 2 saszetki x 7 ml
  • Flos-Lek Winter Care - krem zimowy 3 saszetki x 2 ml
  • Bioliq regenerujący krem do rąk i paznokci 2 saszetki x 2 ml
  • Bioliq 25+ Krem nawilżająco-matujący do cery mieszanej  2ml
  • Bioliq 25+ Krem nawilżająco-regenerujący do cery suchej 2ml
  • Bioliq Dermo Krem naprawczy do cery atopowej 2 ml
  • Bioliq Body Balsam antycellulitowy 10 ml
  • Bioliq Body Balsam intensywnie odżywiający 10 ml
  • Nivea Long Repair szampon 3 saszetki x 10 ml
  • Nivea Long Repair odżywka 3 x 10 ml
Wszystkie kosmetyki, które przeznaczyłam dla Was są nowe, nieużywane. Pochodzą z moich prywatnych "zbiorów".


= = = Zasady mojego rozdania = = =

1. Musisz być publicznym obserwatorem mojego bloga (obowiązkowo) 1 punkt
2. Podaj swój adres e-mail (obowiązkowo).
3. Możesz dodać mojego bloga do blogrolla +1 punkt
4. Możesz dodać baner w pasku bocznym wraz z linkiem do mojego rozdania +1 punkt 
5. Możesz wspomnieć w notce o moim rozdaniu (uwaga! musi to być post z dnia, w którym trwa rozdanie) +1 punkt
6. Możesz dodać osobną notkę o moim rozdaniu +2 punkty 
7. 5 najbardziej aktywnych komentatorek otrzyma ode mnie dodatkowo 2 losy (o ile zechcą wziąć udział w tym rozdaniu) +2 punkty 

 Razem można zdobyć aż 8 losów!


 Wzór zgłoszenia:

1. Obserwuję jako:
2. Blogroll - TAK/NIE
3. Baner w pasku bocznym - TAK/NIE
4. Informacja o rozdaniu w notce - TAK/NIE
5. Informacja o rozdaniu w oddzielnej notce - TAK/NIE 
6. E-mail: 


Regulamin: 

1. Organizatorem konkursu jestem ja, czyli autorka bloga  marzena84beauty.blogspot.com
2. Sponsorem nagród jestem ja (zostały przeze mnie kupione). 
3. Czas trwania konkursu 21.01 - 28.02.2013 do godziny 23:59.
4. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone maksymalnie 7 dni po jego zakończeniu.
 5. Osoba, która wygra dostanie ode mnie wiadomość na podany adres e-mail. Jeśli nie odpowie na niego w ciągu 3 dni, wybieram następnego zwycięzcę. 
6. Warunkiem koniecznym udziału w konkursie jest bycie obserwatorem mojego bloga oraz podanie adresu e-mail.
7. Spełnienie pozostałych warunków jest dobrowolne.
8. By konkurs się odbył, musi w nim wziąć udział minimum 20 osób.
 9. Nagroda zostanie wysłana zwycięzcy w przeciągu 7 dni od otrzymania jego danych osobowych.
10. Wysyłka nagrody tylko na terenie Polski.

Zapraszam Was do wzięcia udziału w moim pierwszym i nie ostatnim rozdaniu! :)




sobota, 19 stycznia 2013

Zapowiedź niespodzianki :)


Przygotowałam dla Was niespodziankę z okazji przekroczenia magicznej liczby 100 obserwatorów :) To nie jedyna niespodzianka, która czeka na Was na moim blogu w niedalekiej przyszłości, dlatego zapraszam do zaglądania do mnie :)

 Wczoraj dostałam przesyłkę od firmy GlySkinCare z której bardzo jestem zadowolona - mleczko pilingujące, dostosowane do potrzeb mojej skóry. Dzisiaj rozpoczynam testowanie. Gdy tylko wyrobię sobie opinię na jego temat, zdam Wam relację.



A to jeszcze mani wykonany przy użyciu lakieru: Rimmel 60 Seconds kolor 440 Sun Downer, Golden Rose Charming 78 i 47. 

 
 
 Miłej soboty! :)


piątek, 18 stycznia 2013

Nowe odkrycie szamponowe :)


Chcę Wam opowiedzieć o moim nowym odkryciu - szamponie do włosów. Jak już kiedyś wspominałam, moja pielęgnacja włosów ogranicza się raczej tylko do używania szamponu. Muszę mieć nie lada natchnienie, żeby użyć czegoś jeszcze. Po prostu moje włosy nie wymagają szczególnej pielęgnacji, więc nie będę ich na siłę pielęgnowała nie wiadomo czym :)


Syoss Oleo Intense Thermo Care 
Termoaktywna pielęgnacja z olejkami dla intensywnie odżywionych i lśniących włosów. 

Producent na opakowaniu pisze o nim tak:

"Profesjonalna jakość - profesjonalny efekt. Wysoce skuteczna formuła wzmacnia włókna włosa. Sprawia, że włosy wyglądają pięknie, jak po wizycie w salonie fryzjerskim. Szampon Oleo Intense Thermo Care. Formuła z cennymi olejkami intensywnie odżywia włosy nadając im sprężystość i połysk. Termoaktywna, lekka pielęgnacja - aktywowana ciepłem suszarki dla uzyskania optymalnych rezultatów. Nałożyć na mokre włosy, masować a następnie spłukać. W celu uzyskania lepszego efektu użyć suszarki."







Moja opinia:  Duże, bo 500 ml przeźroczyste opakowanie, kryje w sobie produkt o niesamowitym zapachu i lekko pomarańczowym zabarwieniu. Świeża, nieprzeciętna woń podczas mycia włosów, unosi się w całej łazience. Na włosach utrzymuje się również przez wiele godzin. Kosmetyk obficie się pieni, co bardzo cenię w tego typu produktach.  
Moje długie, gęste włosy potrzebują większej ilości szamponu, jednak jest on na tyle wydajny, że nie ubyło go zbyt wiele (widać na załączonym zdjęciu). Zawsze suszę włosy suszarką, dlatego ten szampon jest stworzony dla mnie. Jednak nie tylko z tego powodu... Pozostawia włosy miękkie, odżywione, nawilżone, wspaniale wypielęgnowane i delikatne. Włosy lśnią i wyglądają bardzo zdrowo. Szampon nie powoduje szybszego przetłuszczania się włosów.  Znalazłam swój ideał szamponu, który ma zdecydowanie dobry wpływ na wygląd moich włosów.To kosmetyk numer jeden pośród szamponów! Jest nadzwyczajnie delikatny i po żadnym szamponie moje włosy nie wyglądają tak olśniewająco. 

Zaprzyjaźniliśmy się na dłużej :)


Jakie macie doświadczenia z kosmetykami Syossa?