Jakiś czas temu dostałam do testów krem nawilżający Hydrotone marki GlySkinCare.
Niesamowicie się ucieszyłam, ponieważ moja skóra zaczęła się strasznie przesuszać, a problem potęgowało suche powietrze w pomieszczeniach, w których przebywałam. Stosuję go sumiennie ponad 20 dni, więc jestem gotowa na napisanie o nim recenzji.
GlySkinCare Hydrotone - krem nawilżający
Producent na opakowaniu pisze o nim tak:
Intensywnie nawilżający krem do twarzy i szyi na dzień i na noc. Przeznaczony do cery suchej lub dojrzałej. Działanie substancji zawartych w kremie poprawia kondycję skóry twarzy i szyi oraz zapewnia optymalny efekt nawilżania.
Skóra staje się miękka i wygładzona. pH kremu dopasowane jest do naturalnego pH skóry. Krem doskonale łagodzi uczucie przesuszenia skóry, również po zabiegach złuszczających. Hydrotone stanowi 3 etap programu pielęgnacyjnego GlySkinCare: 3 Hydrostep.
Sposób użycia: Przemyj twarz Gentle Cleanser, a następnie nanieś krem na skórę twarzy i szyi. Delikatnie rozsmaruj. Produkt nie zawiera substancji zapachowych. Przeznaczony do sprzedaży przez specjalistów.
pojemność 30 ml
Skład kremu:
Moja opinia: Zacznę od opakowania, ponieważ jest bardzo estetyczne i zasługuje na uwagę. Co mi się w nim podoba? Otóż to, że ma atomizer, dzięki czemu za każdym razem wydobywa się taka ilość kremu, jakiej potrzebuję. Kosmetyk zawiera także przykrywkę, dzięki temu zachowane są odpowiednie środki higieniczne. Konsystencja kremu jest dość gęsta, jednak nie stanowi to żadnego problemu przy nakładaniu go na twarz. Rozprowadza się delikatnie i swobodnie, natychmiastowo i w widoczny sposób nawilżając moją skórę.
Krem ma lekki zapach, który po nałożeniu jest zupełnie niewyczuwalny. Pozostawia na twarzy wspaniałe uczucie dogłębnego nawilżenia oraz odżywienia skóry. Szybko wnika w skórę, nie pozostawiając tłustej warstwy.
Moja skóra po Hydrotone zmieniła się... Jestem bardzo mile zaskoczona, ponieważ stała się gładka, odżywiona, nawilżona (miałam straszny problem z przesuszeniem i skórkami), nie jest już taka szara (zmienił się jej koloryt). Nawilżający krem GlySlinCare dodał jej energii witalnej :)
Swobodnie można używać kremiku pod makijaż. Nie powoduje on przetłuszczania się skóry, ani mniejszej trwałości makijażu. Dodatkowym atutem kremu jest jego wydajność.
Jestem zachwycona działaniem kremu Hydrotone. Moja skóra dzięki niemu znów odżyła :)
Szkoda tylko, że produkty GlySkinCare są trudno dostępne.
Zainteresowanych kosmetykami GlySkinCare zapraszam na stronę:
http://glyskincare.eu
Znajdziecie tam naprawdę ciekawe informacje i przydatne informacje, chociażby na temat 3-etapowego programu prowadzącego do optymalnej odnowy oraz poprawy wyglądu skóry.