Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GlySkinCare. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą GlySkinCare. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 stycznia 2013

Zapowiedź niespodzianki :)


Przygotowałam dla Was niespodziankę z okazji przekroczenia magicznej liczby 100 obserwatorów :) To nie jedyna niespodzianka, która czeka na Was na moim blogu w niedalekiej przyszłości, dlatego zapraszam do zaglądania do mnie :)

 Wczoraj dostałam przesyłkę od firmy GlySkinCare z której bardzo jestem zadowolona - mleczko pilingujące, dostosowane do potrzeb mojej skóry. Dzisiaj rozpoczynam testowanie. Gdy tylko wyrobię sobie opinię na jego temat, zdam Wam relację.



A to jeszcze mani wykonany przy użyciu lakieru: Rimmel 60 Seconds kolor 440 Sun Downer, Golden Rose Charming 78 i 47. 

 
 
 Miłej soboty! :)


wtorek, 8 stycznia 2013

GlySkinCare Hydrotone Krem nawilżający.


Jakiś czas temu dostałam do testów krem nawilżający Hydrotone marki GlySkinCare. 
Niesamowicie się ucieszyłam, ponieważ moja skóra zaczęła się strasznie przesuszać, a problem potęgowało suche powietrze w pomieszczeniach, w których przebywałam. Stosuję go sumiennie ponad 20 dni, więc jestem gotowa na napisanie o nim recenzji.   





GlySkinCare Hydrotone - krem nawilżający


Producent na opakowaniu pisze o nim tak:
Intensywnie nawilżający krem do twarzy i szyi na dzień i na noc. Przeznaczony do cery suchej lub dojrzałej. Działanie substancji zawartych w kremie poprawia kondycję skóry twarzy i szyi oraz zapewnia optymalny efekt nawilżania. 
Skóra staje się miękka i wygładzona. pH kremu dopasowane jest do naturalnego pH skóry. Krem doskonale łagodzi uczucie przesuszenia skóry, również po zabiegach złuszczających. Hydrotone stanowi 3 etap programu pielęgnacyjnego GlySkinCare: 3 Hydrostep.
Sposób użycia: Przemyj twarz Gentle Cleanser, a następnie nanieś krem na skórę twarzy i szyi. Delikatnie rozsmaruj. Produkt nie zawiera substancji zapachowych. Przeznaczony do sprzedaży przez specjalistów.
pojemność 30 ml
  




Skład kremu:
 


Moja opinia: Zacznę od opakowania, ponieważ jest bardzo estetyczne i zasługuje na uwagę. Co mi się w nim podoba? Otóż to, że ma atomizer, dzięki czemu za każdym razem wydobywa się taka ilość kremu, jakiej potrzebuję. Kosmetyk zawiera także przykrywkę, dzięki temu zachowane są odpowiednie środki higieniczne. Konsystencja kremu jest dość gęsta, jednak nie stanowi to żadnego problemu przy nakładaniu go na twarz. Rozprowadza się delikatnie i swobodnie, natychmiastowo i w widoczny sposób nawilżając moją skórę. 

Krem ma lekki zapach, który po nałożeniu jest zupełnie niewyczuwalny. Pozostawia na twarzy wspaniałe uczucie dogłębnego nawilżenia oraz odżywienia skóry. Szybko wnika w skórę, nie pozostawiając tłustej warstwy.

Moja skóra po Hydrotone zmieniła się... Jestem bardzo mile zaskoczona, ponieważ stała się  gładka, odżywiona, nawilżona (miałam straszny problem z przesuszeniem i skórkami), nie jest już taka szara (zmienił się jej koloryt). Nawilżający krem GlySlinCare dodał jej energii witalnej :)

Swobodnie można używać kremiku pod makijaż. Nie powoduje on przetłuszczania się skóry, ani mniejszej trwałości makijażu. Dodatkowym atutem kremu jest jego wydajność.  

Jestem zachwycona działaniem kremu Hydrotone. Moja skóra dzięki niemu znów odżyła :) 
Szkoda tylko, że produkty GlySkinCare są trudno dostępne. 
 

  
 

Zainteresowanych kosmetykami GlySkinCare zapraszam na stronę:


http://glyskincare.eu

Znajdziecie tam naprawdę ciekawe informacje i przydatne informacje, chociażby na temat 3-etapowego programu prowadzącego do optymalnej odnowy oraz poprawy wyglądu skóry.

 


wtorek, 18 grudnia 2012

GlySkinCare + makijaż.


Doczekałam się przesyłki od marki GlySkinCare :) Do testowania dostałam Hydrotone krem nawilżający na dzień i noc. Bardzo się cieszę, bo moja skóra stała się teraz strasznie sucha, szczególnie na nosie i brodzie, ale też na części policzków. Dlatego już dziś rozpoczynam testowanie nowego preparatu :) Gdy tylko dobrze zaobserwuję, jak działa, zdam Wam relację.



A to już mój zwykły makijaż z wykorzystaniem pomadki, której nie miałam okazji wcześniej używać :)



 Do wykonania makijażu użyłam:

- podkładu Match Perfection Rimmel Soft Beige 200
- antybakteryjnego pudru Synergen 02
- kredki Golden Rose Emily kolor 101 i 111
- maskary Growing Lashes Wibo
- korektora do brwi Atr Scenic czarnego
- różu Lovely Cinnamon Lady
pomadki Manhattan 33N X-Treme Last&Shine  
 

I życzę Wam miłego dnia :)