Zapragnęłam odświeżyć swój kolor włosów. Tym razem padło na farbę Garnier Olia w kolorze 3.0 - bardzo ciemny brąz, o której słyszałam tak wiele dobrego.
Garnier Olia - trwała koloryzacja
Według informacji na opakowaniu, farba do włosów zawiera aż 60% skoncentrowanych olejków i gwarantuje:
- maksymalnie nasycony kolor.
- 100% pokrycia siwych włosów
- zdrowiej wyglądające włosy
- optymalny komfort skóry głowy.
W opakowaniu znajduje się krem utleniający oraz koloryzujący, które należy wymieszać w miseczce i natomiast nałożyć na włosy. Jest również maska Jedwabista Miękkość i Blask, którą aplikuje się po dokładnym spłukaniu włosów, by pozostały one miękkie i lśniące.
Farbowanie włosów w domu? Czemu nie :) Farbę łatwo wymieszać w miseczce, tak aby wytworzyła się jednolita masa. Jej konsystencja jest delikatna i oleista, dzięki temu aplikacja nie stwarza żadnych problemów. Muszę przyznać, że zaskoczyła mnie tak duża ilość kosmetyku! Zawsze muszę używać dwóch opakowań farby, by pokryć całość włosów. Tym razem wystarczyło jedno pudełeczko. Po części to również zasługa konsystencji, która świetnie się rozprowadza.
Zapach... I znowu pozytywne zaskoczenie :) Farba delikatnie, przyjemnie pachnie, co odróżnia ją od koleżanek, o tym samym przeznaczeniu. Moje włosy podczas farbowania ładnie się rozczesują, chociaż są długie i przeważnie jest z tym problem.
Spłukiwanie to najmniej lubiana przeze mnie czynność podczas całego zabiegu farbowania. I tutaj wiadomo - należy założyć rękawiczki, by nie ubrudzić rąk i paznokci. W przypadku odcienia 3.0 (bardzo ciemny brąz), nie było tak łatwo. Spłukiwanie u mnie trwało długo. Następnie zaaplikowałam na całość włosów maseczkę o pięknym zapachu, która dołączona była do zestawu. Po osuszeniu, włosy rozczesały mi się nawet dobrze, nie plącząc się.
Tak prezentuje się kolor moich pofarbowanych włosów, który mieni się odcieniami od prawie czarnego odcienia, po brąz ;)
W zależności od światła odcień bywa różny. Na pewno ciemniejszy, niż miałam przed farbowaniem, jednak zdecydowanie wpada w ciemny brąz (na pewno nie jest to typowa czerń).
Jak oceniam efekt działania farby do włosów bez amoniaku?
Uważam, że świetnie sobie poradziła z koloryzacją. Dodatkowo zachwyciła mnie przyjemnym zapachem. Moje włosy zostały idealnie pokryte kolorem. Stały się gładkie, błyszczące, odżywione, nawilżone. Wyglądają zdrowiej niż przedtem.
Co do kwestii pokrycia siwych włosów nie mogę się wypowiedzieć, ponieważ takowych nie posiadam (póki co :)).
Po farbowaniu zostały mi niestety plamy na skórze głowy, które nie chcą się domyć. Mimo tego, że zastosowałam uprzednio tłusty krem, farba nie chce zejść :( Wiem, że ten problem rozwiąże się wkrótce, po kilku myciach włosów, ale akurat z tego nie jestem zadowolona.
Jako, że kosmetyk ma jedną wadę, jego ocena to 5-/5.
Próbowałyście już koloryzacji z farbą Garnier Olia?
aktualnie nie farbuje włosów hehe ale będę o tej farbie pamiętać ;)
OdpowiedzUsuńjaki blask! :) Moja mama używała ją i była zadowolona,tak bardzo,że dziś kupiła 2 opakowanie :)
OdpowiedzUsuńNie miałam jej, ale nic dziwnego - od 4 lat nie farbuję włosów ;)
OdpowiedzUsuńAle podoba mi się.
bardzo polubiłam tę farbę
OdpowiedzUsuńładny kolorek bardzo :) ja juz nie farbuje włosów ani nie rozjasniam ...bede naturalna hihihih najpierw regeneracja potem kolory :)
OdpowiedzUsuńja mam chętke na tą farbę L:D
OdpowiedzUsuńJuż wiem ze ja kupię na następny raz ;)
OdpowiedzUsuńplamy z pewnością nie długo zejdą. kolor jest ładny a najbardziej podoba mi się mega połysk
OdpowiedzUsuńMam zamiar ją wypróbować przy najbliższym farbowaniu :)
OdpowiedzUsuńkolorek bardzo ładny :)
OdpowiedzUsuńKilka dni temu kupiłam tą farbę. Poleciła mi ją Pani w drogerii... Cieszę się, że Tobie się spodobała.. jestem pełna nadziei, że u mnie też się sprawdzi :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Rzadko farbuję włosy. Ostatnio kupiłam z firmy Syoss, ale jeszcze jej nie użyłam.
OdpowiedzUsuńCiekawy kolor :)
OdpowiedzUsuńświetnie że farba się spisała :) myślałam, że to tylko dobra reklama, okazuje sie że nie tylko :)
OdpowiedzUsuńBędę pamiętać o tej farbie, jakbędę chciała zmienić kolor :)
OdpowiedzUsuńJa obiecałama sobie ,że nie bede farbować i od tygodnia stosuje płukankę z kawy ,żeby je lekko przyciemnić :)
OdpowiedzUsuńJest to obecnie moja farba numer jeden uwielbiam ją, kiedyś używałam Loreala i nadal uważam że jest dobry ale ta podbiła moje serce. Piękny kolor, ja farbuję na czarny ale już się wypłukuje może też spróbuję bardzo ciemnego brązu? :)
OdpowiedzUsuńfajny efekt i ślicznie włoski błyszczą :D
OdpowiedzUsuńO widzisz, ja też chce pozbyć się czarnego, więc kupię też taką farbę, jak mówisz,że zmieniła Ci kolor na brązowe ;)
OdpowiedzUsuńprzez długo czas nie farbowałam włosów, ale bardzo mnie kusi powrót do ciemnego koloru. zastanawiałam się nad tą farbą, ale nie byłam pewna czy na prawdę jest tak dobra jak ją opisują. Twoja recenzja pomogła mi się zdecydować i polęcę jutro do sklepu żeby ją kupić :) też chcę ciemny brąz albo naturalną czerń, i fajnie, że napisałaś o wydajności, powinny mi się starczyć dwa opakowania, przeważnie potrzebowałam trzech:)
OdpowiedzUsuńbardzo pomocna recenzja, na pewno będę do Ciebie wracać, dodaję do obserwowanych, buziaki :*
Monnie
Bardzo ładny kolorek - podobny do moich naturalnych :)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się:) Obecnie przerzuciłam się na szampony koloryzujące, które i tak na moich włosach są trwałe, a jednak bardziej delikatne niż farba:)
OdpowiedzUsuńŚlady po farbie, które nieraz też nie chciały mi schodzić znikają po micelu albo czymś z alko:)
jak zacznę farbować włosy to będę wiedziała którą markę wybrać;)
OdpowiedzUsuńEfekt mi się podoba, ale nie zamierzam już malować włosów trwałymi farbami, jeżeli się na coś skuszę to będzie to henna
OdpowiedzUsuńTeraz mam już listę waszych blogów więc na pewno będę śledzić i często zaglądać ;) podoba mi się tutaj ;) POZDRAWIAM I DO ZOBACZONKA ;*
OdpowiedzUsuń