Czasem lubię się pobawić i zamiast jednolitego koloru na moich paznokciach, pojawiają się inne kombinacje. Wielkiego pola do popisu nie mam, tak jak już kiedyś wypominałam, ze względu na niewielkie płytki. No cóż, taki urok moich paznokci ;) Zobaczcie, co ostatnio gościło na moich paznokciach.
wtorek, 9 lipca 2013
sobota, 6 lipca 2013
Wczesna brzoskwinka :)
Tym razem już bez wzorków, jednolity kolor. Przyznaję, że jeden z moich ulubionych odcieni :) Idealny na lato, więc trzeba korzystać póki czas ;)
Golden Rose With Protein
kolor 268
Informacje zaczerpnięte ze strony producenta: Nowoczesny lakier do paznokci cechuje przede wszystkim duża dbałość o ich kondycję, zdrowie, wygląd.
Linia lakierów Golden Rose dzięki
zawartości odpowiedniej ilości protein jedwabiu sprawia, że wygląd
paznokci po aplikacji jest idealny – są chronione i odżywione.
Podkreślić w pierwszej kolejności należy także jakość lakierów Golden
Rose.
Rozprowadzają się one bardzo
równomiernie, nie powodują smug, nie rolują się i są bardzo trwałe po
pełnym wyschnięciu. Producent zadbał także o jakość pędzelka. Jeśli
połączymy doskonałe włosie, odpowiednie przycięcie z właściwą
konsystencją lakieru to malowanie jest czynnością prostą i przyjemną.
Mając jeszcze ogromny wybór kolorów pozostaje już tylko użyć
w niewielkiej ilości wyobraźni, by efekt był naprawdę oszołamiający.
Jestem posiadaczką kilku odcieni z tej serii i używam ich od kilku lat. Nie każdy kolor tak samo zachowuje się na paznokciach. Przestawiam Wam recenzję odcienia, którego mam na paznokciach, czyli 268. Wybór odcieni jest przeogromny :)
- Ma sporą pojemność - 12,5 ml.
- Pędzelek precyzyjny, łatwo nakłada się nim lakier.
- Konsystencja lakieru mogła być odrobinę mniej wodnista, ale widać taki jego urok.
- Jedna warstwa nie wystarczy, by pokryć jednolitym kolorem płytkę paznokcia.
- Chcąc uzyskać efekt dokładnego krycia, musimy zaaplikować 3 warstwy.
- Lakier szybko wysycha, co jest jego wielkim plusem, szczególnie przy takiej ilości warstw.
- Początkowo wydaje się, że lakier robi smugi (szczególnie przy pierwszej warstwie), jednak jak wyschnie, płytka jest jednolita.
- Kolor dobrze zmywa się z paznokci.
- Nie pozostawia przebarwionej, zniszczonej płytki.
- Trwałość to 2-3 dni w moim przypadku.
- Jest bardzo wydajny.
- Ładnie prezentuje się na paznokciach.
- Najlepiej wygląda przy lekko opalonej skórze.
Jak Wam się podoba ten kolorek?
piątek, 5 lipca 2013
Moje dzisiejsze pazurki.
Powoli przekonuję się i próbuję robić proste wzorki na paznokciach. Dlaczego dopiero teraz? Moje naturalne płytki są maleńkie i dopiero, gdy końcówki odrosną mi ponad pół centymetra, zaczynają jakoś wyglądać. Planuję zaopatrzyć się w przyszłości w akcesoria do zdobień pazurków, bo na razie żadnych nie mam... Oto moje dzisiejsze "dzieło" ;)
Na paznokciach mam Golden Rose z proteinami odcień 269 oraz Golden Rose Sweet Color 04 (biały).
środa, 3 lipca 2013
Maseczka skutecznie odmładzająca?
Bardzo lubię stosować maseczki do twarzy. Niestety nie każda dobrze się sprawdza. Jak było w przypadku maski Efektima Age Defense? Zapraszam na recenzję.
Efektima Age Defense
maseczka skutecznie odmładzająca 3D
Informacje z opakowania: Skuteczna maseczka przeciwzmarszczkowa. Zawiera natychmiastowo
działający kompleks napinający. Spłyca zmarszczki i przywraca skórze
jędrność oraz sprężystość. Chroni przed wolnymi rodnikami. Liftinguje i
stymuluje komórki do produkcji kolagenu. Wzbogacona w wyciąg z lotosu i gerbery Jamesona wygładza skórę oraz zmniejsza zmarszczki mimiczne. Efektem zabiegu jest
zregenerowana, gładka i elastyczna skóra. Zmarszczki stają się mniej
widoczne.
Moja opinia: Maseczka znajduje się w saszetce o pojemności 7 ml. Jej konsystencja jest idealnie dobrana, nie spływa z twarzy. Zapach jest lekko duszący, jednak tylko początkowo mi przeszkadzał. Na twarzy nie było go już czuć. Kosmetyk łatwo się nakłada na twarz, bez problemu zmywa letnią wodą. Co ważne, maseczka nie pozostawia na twarzy lepkiej warstwy. Co do działania to muszę przyznać, że nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia. Odżywiła skórę, wygładziła, lekko zmiękczyła. Nie spostrzegłam, by spłyciła moje zmarszczki mimiczne. Na szczęście kosmetyk nie uczulił mnie, nie podrażnił.
Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt.
wtorek, 2 lipca 2013
Chwalipiętnie / przesyłkowo.
Nowy miesiąc, więc trzeba się wziąć w garść i zostawić pewne sprawy za sobą.
Wracam do formy i notki będą pojawiać się systematycznie. Powoli będę nadrabiała również zaległości na Waszych blogach :)
Powracając do tematów kosmetycznych... Dzisiaj luźny post, zapraszam!

Maybelline zaskoczyło mnie niesamowicie swoją nowością - pomadką w pięknym odcieniu.
Recenzja wkrótce :)
Zrobiłam także spore zamówienie na BingoSpa :) Mam nadzieję, że się nie wystraszyliście.
Powracając do tematów kosmetycznych... Dzisiaj luźny post, zapraszam!
Jakiś czas temu listonosz dostarczył mi wygraną w rozdaniu u agathevanilla :)
W kopercie znalazłam kosmetyki wdzięcznie zawiązane wstążeczką. Ten zestaw jest dla mojej skóry idealny! Dziękuję :) 
Maybelline zaskoczyło mnie niesamowicie swoją nowością - pomadką w pięknym odcieniu.
Recenzja wkrótce :)
Zrobiłam także spore zamówienie na BingoSpa :) Mam nadzieję, że się nie wystraszyliście.
Wszystkiego oczywiście sama nie zużyję i podzielę się częścią z tych rzeczy. Recenzje również pojawią się w odpowiednim czasie na moim blogu.
środa, 26 czerwca 2013
Cienie Hean High Definition w akcji :)
Przyszła pora na recenzję paletki Hean High Definition, której używam już przez dłuższy okres czasu do makijażu dziennego. Kolory z palety 405 Hot Chocolate, zagościły również w makijażu ślubnym jednej z panien młodych, którą miałam okazję malować :)
Hean High Definition
Hot Chocolate 405
Informacje ze strony producenta: Intensywnie napigmentowane trwałe cienie do powiek. Wysokie nasycenie cieni pigmentem gwarantuje optymalne odwzorowanie koloru na powiece. Aksamitnie miękkie i trwałe, dobrze przylegają do powieki.
Kolory na ręce - bez lampy, bez bazy pod cienie.
Zdjęcie zrobione z lampą, bez użycia bazy pod cienie.
Tak prezentuje się efekt na powiekach.
4-kolorowe palety dostępne są w 10 kombinacjach kolorystycznych. Chętnie wypróbowałabym jeszcze inne warianty, ponieważ cienie zdecydowanie przypadły mi do gustu.
Jak widzicie, paletka ładnie się prezentuje. Kolory znajdują się w plastikowym, solidnie wykonanym, przezroczystym opakowaniu. Dodatkowo w środku jest się pacynka, której ja jednak nie używam (zdecydowanie wolę pędzle). Kosmetyk jest bezzapachowy. Cienie są aksamitne i miękkie, nie osypują się w trakcie robienia makijażu, dobrze przylegają do powieki. Kolory są dobrze napigmentowane, łatwo je rozetrzeć. Dobrze pokrywają powiekę, nie pozostawiając "prześwitów". Baza pod cienie lekko podbija ich kolor i wydłuża trwałość cieni. Spokojnie cienie na powiekach przetrwają całą imprezową noc w stanie nienaruszonym. Oczywiście jeśli chodzi o ślub i wesele, użyłam również innych utrwalaczy do makijażu poza bazą. Ich pojemność to 6g, co daje nam 2 g na jeden cień. Wystarczą na długi okres użytkowania. Do tej pory w mojej paletce niewiele widać, że była tyle razy wykorzystywana ;) Kolorystyka cieni jest idealnie trafiona w mój gust.
Zdecydowanie polecam ją, ewentualnie w innych odcieniach, które możecie obejrzeć TUTAJ.
Jak Wam się podoba taka kolorystyka?
Lubicie kosmetyki marki Hean?
Subskrybuj:
Posty (Atom)














