Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MIYO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą MIYO. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 października 2016

Najlepsza baza pod cienie - jaką wybrać?


Aby cieszyć się trwałym makijażem oczu i mieć pewność, że nic się nam nie osypie, czy nie spłynie z powiek, musimy sięgnąć po odpowiedni kosmetyk, jakim jest baza pod cienie. Z nią pracuje się łatwiej i przyjemniej, aplikując kolory na powieki. Bez bazy nie wyobrażam sobie makijażu oczu. To absolutny must have w każdej kosmetyczce. 



najlepsza-baza-pod-cienie-zoeva-artdeco-miyo-catrice-essence-kryolan-virtual


środa, 11 lutego 2015

Pocałunek słońca...


 Był czas, kiedy szukałam fajnego pudru brązującego bez drobinek. Nic mnie nie zaintrygowało, więc po jakimś czasie zrezygnowałam. I nagle pojawił się ON...



MIYO - Sun Kissed
matowy puder brązujący

Producent na swojej stronie napisał o nim, że "Perfekcyjnie podkreśla kolor skóry.Idealny do modelowania konturu twarzy. Gwarantuje perfekcyjny wygląd i jedwabiste wykończenie makijażu."



INGREDIENTS/SKŁADNIKI: TALC, MICA, ZINC STEARATE, ISOPROPYL MYRISTATE, DIMETHYLIMIDAZOLIDINONE RICE STARCH, LANOLIN OIL, ALUMINUM STARCH OCTENYLSUCCINATE, ALUMINA, GLYCERIN, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, PARFUM, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, BENZYL SALICYLATE, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, LINALOOL, CI 77891, CI 77491, CI 77492, CI 77499.

Poznałam go dzięki temu, że marka Pierre Rene, która sponsorowała spotkanie blogerek w Puławach, przysłała wspaniałe paczuszki ze swoimi kosmetycznymi nowościami. Nie ukrywam, że od razu miałam ochotę go wypróbować i tak też zrobiłam. Używam go od maja ubiegłego roku, więc przez ten czas zdążyliśmy się dobrze poznać. 

Kosmetyk dostajemy w plastikowym opakowaniu, które zamykane jest na zatrzask. Nie mam do niego zastrzeżeń, nic złego się z nim nie dzieje. Wewnątrz znajduje się puder w kamieniu, o delikatnej konsystencji. Bardzo łatwo nabiera się go na pędzel. Nie kruszy się w pudełeczku, nie pyli, więc łatwo utrzymać czystość opakowania.Posiada delikatny zapach, dla mnie przyjemny, którego nie czuć po nałożeniu na skórę.

Z pudrem brązującym MIYO pracuje się świetnie. Bez problemu aplikuje się go na buźkę, stopniując efekt, jaki chcemy uzyskać. Dobrze się rozciera, nie pozostawia smug i nieestetycznych plam. Pięknie modeluje się nim twarz, podkreśla to, co chcemy uwydatnić. 

Kosmetyk ten gości praktycznie w każdym moim makijażu dziennymi i wieczorowym. Jest trwały, nie znika z twarzy. Jego wydajność oceniam na bardzo dobrą - nie zużyłam od maja nawet połowy opakowania! Ma przystępną cenę i dużą pojemność.


waga 10 g
cena regularna 11,49 zł

 
Jaki jest Wasz ulubiony puder brązujący?
Używacie tego typu kosmetyków? :) 

sobota, 3 stycznia 2015

Grudniowe nowości kosmetyczne.


Wszyscy zapewne pamiętacie, że na początku grudnia był Dzień Darmowej Dostawy. Skusiłam się wtedy na małe co nieco, czyli zakupy z Tołpy, Hean i w sklepie e-zebra. Do stacjonarnych drogerii nie było mi na szczęście po drodze :) Do kosmetyczki wpadło mi jeszcze kilka innych rzeczy. 

Uwielbiam produkty Tołpy i miałam ochotę wypróbować kilka nieznanych mi dotychczas kosmetyków. W obecnej chwili używam kremu na dzień i na noc z serii Biotanic czarna róża i mogę powiedzieć Wam, że warto po nie sięgnąć. 
 

Wzięłam też kilka próbek mikrozłuszczającego  żelu peelingującego do mycia twarzy z serii Sebio. Tak mi się spodobało oczyszczenie buźki po jego użyciu, że kupiłam produkty pełnowymiarowe. I tu lekko się zawiodłam, bo niby ten sam produkt, a zdecydowanie różni się jeden od drugiego. O tym niebawem napiszę Wam w oddzielnym poście.

  
Niewielkie zamówienie z e-zebra szło do mnie najdłużej, choć z odległości 50 km. Same potrzebne produkty - rzęski, klej do nich i pędzle :)



Na wypróbowanie kosmetyków Hean miałam ochotę już od dawna. Skusiły mnie cienie i próbki pomadek. Na zdjęciu widzicie też pomadkę Pierre Rene i błyszczyk Miyo, które dostałam.


 Masełko z Biedronki - cudeńko po prostu ♥ 



Serum do rzęs i rzęsy w butelce MagicLash obecnie testuję i czekam na efekty pierwszego z wymienionych kosmetyków.


A tu już paczuszka od Rimmel. Firma zdecydowanie ma wyczucie dobrego smaku - piękna czerwona, świąteczna koperta a wewnątrz oprócz kosmetyków wycięte gwiazdki oraz postacie Mikołaja :)



 To tyle. Dobrnęliście do końca? :)
Znacie któreś z pokazanych przeze mnie kosmetyków?  


piątek, 17 stycznia 2014

Dojrzała mandarynka na moich ustach


Nie będzie to post o owocach, choć produkt, o którym dzisiaj chcę Wam opowiedzieć, ma piękny zapach. Uwielbiam pomadki do ust. Stanowią one nieodłączny element mojego codziennego makijażu. Chcę Wam przedstawić kosmetyk, który niedawno odkryłam, a jest nim...
 

MIYO Lip me lipstick 
Mandarin Slice nr 07

Producent informuje, iż jest to pomadka młodzieżowa o zapachu budyniu waniliowego, apetyczna propozycja pięknego koloru i pielęgnacji. Gładka konsystencja pomadki pozwala na łatwą aplikację. Bogata pigmentacja, trwale utrzymuje się na ustach, nadając im niesamowitego wyglądu. Po nałożeniu warstwy pomadki, wargi stają się elastyczne i pełne. 
Zawiera ochronne filtry UV.




  
Czarne, dziewczęce opakowanie skrywa w swoim wnętrzu kosmetyk o niesamowitym kolorze. Bardzo ważny jest dla mnie zapach produktów, których używam. I tu pomadka bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła! Ma słodki, przyjemny zapach, który kojarzy mi się z owocowymi żelkami. Po aplikacji utrzymuje się on również na ustach, co bardzo mnie cieszy. 

Szminka charakteryzuje się lekką, kremową konsystencją. Łatwo się rozprowadza. Już po pierwszej warstwie zapewnia idealne krycie. Nie klei się, nie podkreśla suchych skórek. Nie tylko świetnie się prezentuje, ale też pielęgnuje usta nawilżając je oraz wygładzając. Wykończenie pomadki jest lekko połyskujące, jednak nie zawiera ona widocznych drobinek. Według mnie sprawia wrażenie wilgotnych ust.

Jej trwałość jest nienaganna. Kosmetyk utrzymuje się na ustach 4-5 godzin, po czym schodzi równomiernie. 

Usta umalowane pomadką MIYO są pełne i kuszące ;)
Jest ona idealna jako dopełnienie makijażu dziennego, jak i wieczorowego.


Podsumowując: 

* pomadka ma piękny, soczysty kolor
* świetnie kryje już po pierwszej warstwie
* pachnie słodko i kusząco
* ma lekką, kremową konsystencję
* równomiernie rozprowadza się po ustach
* pielęgnuje usta
* nawilża, wygładza
* delikatnie połyskuje, sprawiając wrażenie wilgotnych ust
* nie zawiera brokatowych drobinek
* nie podkreśla suchych skórek
* nie klei się
* ma dobrą trwałość 4-5 godzin
* nadaje ustom idealnego, kuszącego kształtu
* idealna do makijażu dziennego oraz wieczorowego
* ma przystępną cenę ok. 8 zł



Jak Wam się podoba kolor tej pomadki? 
Może macie jakiś inny odcień? :)